Ruben Amorim błyskawicznie przeszedł do ofensywy po objęciu sterów w AC Milan. Portugalczyk wytypował już główne wzmocnienie ataku, a jego wybór padł na rodaka z Paris Saint-Germain, Goncalo Ramosa. Jak donoszą media, to właśnie on ma być fundamentem nowej drużyny z Lombardii.
Sytuacja 24-letniego napastnika w stolicy Francji jest daleka od ideału. Ramos w minionym sezonie wystąpił w 45 meczach, ale tylko 15 razy wybiegał w podstawowym składzie. Mimo ograniczonego czasu gry zdołał zdobyć 12 bramek i zaliczyć dwie asysty, co przykuło uwagę Amorima. Trener widzi w nim idealnego kandydata do roli lidera formacji ofensywnej, zwłaszcza że AC Milan szuka snajpera o profilu pasującym do Ligi Mistrzów, choć w przyszłym sezonie w tych rozgrywkach nie wystąpi.
Trudne negocjacje z Paris Saint-Germain
Główną przeszkodą w realizacji marzenia Amorima pozostają finanse. Paris Saint-Germain wycenia swojego zawodnika na około 40 milionów euro, co dla zarządu AC Milan jest kwotą zbyt wysoką na ten moment. Włosi nie zamierzają jednak rezygnować i przygotowali alternatywny plan. Zamiast transferu definitywnego, chcą zaproponować wypożyczenie z obowiązkiem wykupu, który zostałby aktywowany dopiero w 2027 roku. Pozwoliłoby to rozłożyć koszty operacji w czasie i przekonać paryżan do oddania gracza.
Dla samego Ramosa przeprowadzka do Mediolanu może być jedyną szansą na regularną grę. W zespole Luisa Enrique napastnik nie potrafi wywalczyć stałego miejsca w jedenastce, a kontrakt wiążący go z PSG do 2028 roku staje się powoli obciążeniem. Jorge Mendes miał już zaoferować swojego klienta mediolańczykom, co potwierdza, że otoczenie piłkarza szuka wyjścia z trudnej sytuacji. Teraz ruch należy do władz klubu z San Siro, które muszą zdecydować, czy zaryzykują tak duży wydatek dla swojego nowego szkoleniowca.
