Rodzinne tajemnice Ferrari: Jak Elkann wpadł w podatkową pułapkę na 183 miliony euro

Jarosław ZającJarosław Zając
11 września 2025 13:02
Rodzinne tajemnice Ferrari: Jak Elkann wpadł w podatkową pułapkę na 183 miliony euro

Problemy Ferrari wydają się nie mieć końca - zarówno na torze, jak i poza nim. Tym razem w centrum uwagi znalazł się John Elkann, przewodniczący legendarnej włoskiej marki, który został skazany na rok prac społecznych. Sprawa dotyczy poważnego sporu podatkowego związanego ze spadkiem po jego babci, a kwota, którą rodzina musi zapłacić, przyprawia o zawrót głowy.

W skrócie:

  • John Elkann i jego rodzina zapłacą 183 miliony euro włoskim organom podatkowym w wyniku sporu o spadek
  • Przewodniczący Ferrari został skazany na rok prac społecznych, które może odbyć w domu opieki dla seniorów lub ośrodku dla osób uzależnionych
  • Prokuratorzy zarzucali, że dzieci Elkanna nie zadeklarowały około 1 miliarda euro w aktywach i 248,5 miliona euro w dochodach

Podatkowy wyścig z czasem

Według informacji przekazanych przez BBC, John Elkann, stojący na czele Ferrari, znalazł się w poważnych tarapatach prawnych. Wraz z rodziną zostanie zmuszony do zapłaty astronomicznej kwoty 183 milionów euro na rzecz włoskich organów podatkowych. Wszystko to wynika z długotrwałego sporu dotyczącego spadku po babci Elkanna, Marelli Caracciolo, która zmarła w 2019 roku.

Co szczególnie interesujące, poza karą finansową przewodniczący Ferrari został skazany na rok prac społecznych. Według doniesień agencji Reuters, Elkann ma sam zaproponować miejsce, gdzie mógłby odbyć swoją służbę. Wśród potencjalnych opcji wymienia się pracę w domu opieki dla osób starszych lub w ośrodku dla osób zmagających się z uzależnieniami od narkotyków. To niewątpliwie będzie zupełnie nowe doświadczenie dla człowieka zarządzającego jedną z najbardziej prestiżowych marek motoryzacyjnych na świecie.

Miliardy ukryte przed fiskusem?

Sprawa ma swoje korzenie w oskarżeniach włoskich prokuratorów, którzy twierdzili, że dzieci Elkanna nie zadeklarowały ogromnych sum związanych ze spadkiem. Mowa o kwotach zapierających dech w piersiach - około 1 miliard euro w aktywach i 248,5 miliona euro w dochodach. Podstawą do tych roszczeń był kwestionowany status babci rodziny Elkanów jako rezydentki Szwajcarii, co miało pomóc w uniknięciu włoskich podatków.

To kolejny cios dla Ferrari, które w ostatnich latach zmaga się z poważnymi wyzwaniami również na torach Formuły 1. Niegdyś dominujący zespół, dziś coraz częściej pozostaje w cieniu konkurencji, a problemy prawne najwyższego kierownictwa z pewnością nie pomagają w odbudowaniu dawnej chwały.

Warto przypomnieć, że niedawno ogłoszono, iż Grand Prix Monako, jeden z najbardziej prestiżowych wyścigów w kalendarzu, pozostanie częścią Formuły 1 aż do 2035 roku. Dla Ferrari to ważna informacja, gdyż ten legendarny uliczny tor jest miejscem wielu historycznych zwycięstw włoskiej stajni.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!