FC Barcelona zaliczyła pierwszą porażkę w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Podopieczni Xaviego mogli już we wtorek zapewnić sobie awans do fazy pucharowej Champions League. Niespodziewanie mistrzowie Hiszpanii przegrali z Szachtarem Donieck 0:1. Po zakończonym spotkaniu w rozmowie z Polsatem Sport zabrał Robert Lewandowski, który zdradził przyczyny porażki.
Robert Lewandowski przemówił po zawstydzającej porażce w Lidze Mistrzów
We wtorkowym starciu fazy grupowej Ligi Mistrzów FC Barcelona przegrała ze Szachtarem Donieck 0:1. Pełne 90 minut rozegrał lider reprezentacji Polski, Robert Lewandowski, niestety nie udało mu się wpisać na listę strzelców tego spotkania. Co gorsza, 35-latek przez cały mecz pozostawał niewidoczny. Udało mu się zanotować tylko jeden niecelny strzał, natomiast w rozegraniu wcale nie było lepiej. "Lewy" skończył mecz z zaledwie dziesięcioma celnymi podaniami. Tuż po zakończonym spotkaniu napastnik Barcelony wypowiedział się na temat gry "Blaugrany".
- W ostatnim czasie mamy swoje problemy, jeżeli chodzi o to, jak powinniśmy grać. To dla nas wyzwanie, by wrócić na właściwe tory. Ostatnie mecze nie były wybitne. Teraz przegraliśmy spotkanie, w którym powinniśmy zdecydowanie inaczej zagrać. Brakuje nam kreowania sytuacji. Mamy problem, żeby podejść bliżej pola karnego i mieć okazję do ostatniego podania. Tutaj mamy nad czym pracować - stwierdził.
Jak wiadomo, Lewandowski wrócił do gry stosunkowo niedawno. Przez prawie cały październik Polak był zmuszony pauzować z powodu kontuzji, której nabawił się w meczu z FC Porto.
- Powrót po kontuzji nie jest łatwy. Moja praca, jeżeli chodzi o rehabilitację, była mocna, by wrócić, pomóc drużynie i być w składzie. Mieliśmy duże problemy personalne. Na naszej ławce była sama młodzież po 16 czy 17 lat. Fizycznie w meczu z Szachtarem czułem się już dobrze. Trudno jest grać przeciwko tak cofniętej drużynie. Bronili wyniku i trudno było dostarczyć piłkę w pole karne, a wiadomo, że tam się czuję najlepiej. Musimy pracować nad tym, żebyśmy byli bardziej niekonwencjonalnie - ocenił snajper Barcelony.
Z Lewandowskim rozmawiał również Piotr Słonka, który na platformie X jest znany pod pseudonimem BuckarooBanzai. Według byłego gwiazdora Bayernu Monachium Katalończycy byli świadomi, że wtorkowy rywal może przyspożyć im sporo problemów.
- Grali bardzo konsekwentnie i strzelili bramkę. Mieli jedną sytuację w pierwszej połowie. Brakuje nam przede wszystkim dojścia do sytuacji, mamy nad czym pracować. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu poprawimy naszą grę w ofensywie. (...) Ciężki okres dla nas, ale mam nadzieję, że szybko z niego wyjdziemy. Wiedzieliśmy, że Szachtar szybko gra piłką, nie boi się jej wyprowadzać, rozgrywać. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jak nie strzelimy bramki, to wcale ten mecz nie będzie łatwy - podsumował.
Mimo porażki Barcelona wciąż prowadzi w tabeli i ma spore szanse, aby awansować do fazy pucharowej. Przypomnijmy, że Katalończycy ostatni raz wyszli z grupy Ligi Mistrzów w sezonie 2020/21.
Szachtar Donieck - FC Barcelona 1:0 (1:0)
1:0 - Danylo Sikan 40'
Składy:
Szachtar Donieck: Dmytro Riznyk - G. Gocholeishvili, Valerii Bondar, Yaroslav Rakitskiy, Mykoła Matwijenko - Taras Stepanenko (73' Egor Nazaryna) - Ołeksandr Zubkow, Dmytro Kryskiv, Heorhij Sudakow, Newerton (90+7' Marian Shved) - Danylo Sikan (62' Kevin Kelsy).
FC Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Joao Cancelo, Andreas Christensen, Roland Araujo, Marcos Alonso (59' Alex Balde) - Ilkay Gundogan, Oriol Romeu (59' Pedri), Gavi (81' Fermin Lopez) - Ferran Torres (59' Joao Felix), Robert Lewandowski, Raphinha (59' Yamal Lamine).
