Choć Bartosz Mrozek rozpocznie nowy sezon w barwach Lecha Poznań, nad Wartą coraz głośniej mówi się o jego możliwym odejściu - a temat nabiera konkretnego, zagranicznego wymiaru.
Bartosz Mrozek od kilku sezonów jest niekwestionowaną jedynką w bramce Lecha Poznań, notując na koncie 121 występów i 42 czyste konta. Po zdobyciu z klubem drugiego z rzędu mistrzostwa Polski 26-letni golkiper zaczął jednak poważniej rozważać krok w postaci transferu zagranicznego, uznając obecny moment kariery za odpowiedni do zmiany otoczenia.
Mimo tych sygnałów, na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, by Mrozek miał opuścić Poznań jeszcze przed startem rozgrywek. Klub, chcąc zabezpieczyć się na wypadek ewentualnego odejścia i uniknąć sytuacji, w której zabrakłoby mu pewności między słupkami, zdążył już sprowadzić Mateusza Lisa. Wiele wskazuje na to, że to właśnie 29-letni bramkarz rozpocznie nadchodzący sezon jako pierwszy wybór w składzie „Kolejorza”.
Kwestię ewentualnego transferu Mrozka skomentował w rozmowie z Canal+ Sport prezes Lecha, Piotr Rutkowski, potwierdzając, że do klubu wpłynęły już konkretne propozycje dotyczące bramkarza.
„Zainteresowanie jest. My się cenimy. Nie chcemy byle gdzie oddawać zawodnika. Cenimy zdanie zawodnika. Chcemy, żeby też był szczęśliwy. Nie musimy niczego robić szybko, na gwałt. Takie mamy silne fundamenty. Możemy spokojnie odczekać, aż zawodnik powie: „Tak, tego chcę”.
„Zainteresowanie jest. Agent wiele rozmów już odbył. Jedna, dwie czy trzy oferty już wpłynęły. Zobaczymy, co będzie działo się w najbliższych tygodniach” - dodał działacz.
Aktualnie mówi się, że Mrozek mógłby trafić do ligi tureckiej. Informacje na ten temat w ostatnim czasie przekazał Jakub Wawrzyniak na antenie TVP Sport.

