Jak donoszą hiszpańskie media, kilka klubów z Saudi Pro League aktywnie monitoruje sytuację polskiego napastnika, którego kontrakt z „Dumą Katalonii” wygasa za niespełna rok. Choć sam zawodnik nie pali się do zmiany barw, FC Barcelona – zmagająca się z problemami finansowymi – może być otwarta na negocjacje, jeśli na stole pojawi się odpowiednio wysoka oferta.
Ostatnia szansa na duży zarobek?
Lewandowski, który w sierpniu skończy 37 lat, nie zwalnia tempa. W poprzednim sezonie zdobył dla Barcelony aż 42 bramki w 52 występach, co czyni go jednym z najskuteczniejszych napastników w Europie. Taka forma nie umknęła uwadze klubów z Arabii Saudyjskiej, które – po transferach Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy czy Joao Felixa – nadal celują w wielkie nazwiska z europejskiego rynku.
Z perspektywy Barcelony sytuacja jest delikatna. Klub nadal próbuje bilansować budżet, a pensja Lewandowskiego należy do najwyższych w kadrze. Dodatkowo kontrakt Polaka kończy się latem 2026 roku, więc ewentualna sprzedaż teraz to ostatnia okazja, by zarobić na transferze z jego udziałem poważne pieniądze.
Z informacji podawanych przez „Mundo Deportivo” wynika, że Lewandowski dobrze czuje się w Barcelonie i nie naciska na odejście. Jego sytuacja może jednak ulec zmianie, jeśli pojawi się konkretna oferta, a sam piłkarz – w porozumieniu ze swoim otoczeniem – uzna, że to dobry moment na zmianę otoczenia.
W przypadku transferu na Bliski Wschód kluczowe będą nie tylko kwestie finansowe, ale też sportowe ambicje Lewandowskiego. Mimo wieku, napastnik wciąż prezentuje najwyższy poziom i jest istotnym ogniwem w układance trenera Barcelony na sezon 2025/26.
Barcelona nie potwierdziła jeszcze żadnych negocjacji, ale źródła zbliżone do klubu podkreślają, że złożenie formalnej oferty przez jeden z saudyjskich klubów może uruchomić lawinę wydarzeń.
