Real Madryt staje przed szansą wywalczenia awansu do półfinału Ligi Mistrzów w rewanżowym starciu z Bayernem Monachium na Allianz Arena. Alvaro Arbeloa zaskoczył wszystkich, planując całkowitą przebudowę formacji defensywnej względem ostatniego meczu ligowego z Gironą.
Sytuacja kadrowa wymusza na szkoleniowcu odważne decyzje, ponieważ z gry wypadł Aurelien Tchouameni. Francuz musi pauzować za żółte kartki, co dołącza go do listy nieobecnych, na której są już Thibaut Courtois z urazem ścięgna podkolanowego oraz Rodrygo Goes narzekający na kolano. Arbeloa przyznał podczas konferencji prasowej, że ma już gotowy plan na zastąpienie kluczowego pomocnika i dysponuje szerokim wachlarzem opcji, w tym Camavingą, Thiago czy Valverde.
Zupełnie nowa defensywa i ofensywny duet marzeń
Andrij Łunin ponownie stanie między słupkami, ale przed nim dojdzie do prawdziwego trzęsienia ziemi. Linię obrony mają stworzyć Trent Alexander-Arnold, Antonio Rudiger, Dean Huijsen oraz Alvaro Carreras. To zestawienie ma zagwarantować szczelność, której brakowało w poprzednich spotkaniach. Trener podkreślił, że kluczem do sukcesu będzie skuteczność pod bramką rywala, gdyż Real Madryt musi strzelać gole, aby myśleć o wyeliminowaniu mistrzów Niemiec w tym prestiżowym dwumeczu.
Największą sensacją jest jednak powrót Ardy Gulera, który ma pełnić rolę klasycznej dziesiątki w ustawieniu 4-3-1-2. Młody talent będzie operował za plecami duetu napastników, który stworzą Kylian Mbappe i Vinicius Junior. W środku pola wsparcie zapewnią im Eduardo Camavinga jako defensywny pomocnik oraz Federico Valverde i Jude Bellingham. Arbeloa zaznaczył, że rezerwowi odegrają istotną rolę, ponieważ spodziewa się długiego i wyczerpującego starcia w Monachium.
