Po nieudanym pobycie w Rakowie Częstochowa Paweł Dawidowicz jest coraz bliżej powrotu do miejsca, które doskonale zna. Najnowsze informacje w jego sprawie przekazał Gianluca Di Marzio.
Wszystko wskazuje na to, że kolejnym przystankiem w karierze Dawidowicza ponownie może zostać Hellas Verona. Według Gianluki Di Marzio strony zbliżają się do porozumienia.
Dla 17-krotnego reprezentanta Polski byłby to powrót do klubu, w którym spędził znaczną część swojej kariery. Przed przyjściem do Rakowa występował już w barwach Hellasu, dla którego uzbierał 180 spotkań.
Ostatnie miesiące nie układały się po myśli polskiego stopera. Latem 2025 roku zakończył swój poprzedni pobyt w Weronie, a następnie związał się z saudyjskim Al-Hazem. Ta przygoda trwała jednak zaledwie miesiąc – kontrakt został rozwiązany z powodów rodzinnych.
W styczniu 2026 roku zdecydował się na powrót do Polski po ponad dwunastu latach i podpisał umowę z Rakowem Częstochowa. Kontrakt obowiązywał do końca sezonu i zawierał możliwość przedłużenia.
W Częstochowie nie zdołał jednak wywalczyć sobie mocnej pozycji. W Ekstraklasie zaliczył dziesięć występów i nie uzbierał nawet 500 minut na boisku. Na przeszkodzie stawały mu również problemy zdrowotne. Ostatecznie Raków nie skorzystał z możliwości przedłużenia współpracy.
Od tego czasu przyszłość Dawidowicza pozostawała otwarta. Obrońcę łączono między innymi z AEK Larnaka, pojawił się również temat Lecha Poznań, który został później zdementowany. Wkrótce ta transferowa historia może doczekać się finału.

