Phoenix Suns zdecydowali się na zakończenie współpracy z Haywoodem Highsmithem. Jak poinformował Michael Scotto z HoopsHype, klub zwolni zawodnika, mimo że ten posiadał częściowo gwarantowany kontrakt na nadchodzący sezon.
Decyzja o rozstaniu z Highsmithem zapadła w momencie, gdy klub szuka większej elastyczności w składzie. Zawodnik dołączył do ekipy z Arizony w lutym 2026 roku na mocy dwuletniej umowy, ale jego przygoda w Phoenix okazała się pasmem problemów zdrowotnych. Skrzydłowy, który wcześniej przeszedł operację łąkotki w prawym kolanie, wystąpił w zaledwie siedmiu spotkaniach poprzedniego sezonu. W tym czasie notował średnio 5,4 punktu oraz 1,9 zbiórki, spędzając na parkiecie zaledwie 13 minut na mecz.
Problemy zdrowotne i walka o powrót do formy
Sytuacja Highsmitha skomplikowała się już w sierpniu ubiegłego roku, kiedy doznał poważnego urazu. Choć Suns liczyli na jego defensywne umiejętności i skuteczność w rzutach za trzy punkty, nawracające problemy w trakcie rehabilitacji uniemożliwiły mu regularną grę. Wcześniej, podczas występów w Miami Heat w latach 2023–2025, zawodnik udowodnił, że potrafi bronić na wielu pozycjach i trafiać z dystansu na poziomie blisko 38 procent. Teraz, po zwolnieniu z Phoenix, trafia na rynek wolnych agentów jako gracz z dużym znakiem zapytania przy stanie zdrowia.
Ruch ten zwalnia miejsce w rotacji, co natychmiast wywołało falę spekulacji na temat kolejnych kroków. Suns rezygnują z gracza, któremu musieliby wypłacić milion dolarów z trzy-milionowej pensji, aby otworzyć sobie drogę do potencjalnych wymian lub podpisania nowych kontraktów. Highsmith musi teraz szukać nowego pracodawcy, który uwierzy, że jego problemy z kolanem są już definitywnie przeszłością.
