Newcastle United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Amara Dedicia, prawego obrońcy Benfiki. Jak donoszą media, klub z Tyneside prowadzi zaawansowane negocjacje, by sfinalizować transfer wart 30 milionów euro.
Sytuacja kadrowa Srok stała się krytyczna po tym, jak Kieran Trippier odszedł do Wolves, a Valentino Livramento doznał kontuzji. W tej sytuacji priorytetem stało się sprowadzenie zawodnika, który natychmiast wskoczy do składu. Amar Dedic wydaje się idealnym kandydatem, zwłaszcza że miał już okazję współpracować z nowym menedżerem Newcastle, Matthiasem Jaissle, podczas ich wspólnego pobytu w Red Bull Salzburg. To właśnie ta relacja ma dawać ekipie z St. James' Park kluczową przewagę nad konkurencją z Premier League.
Walka o podpis bośniackiego defensora
Choć w kontrakcie zawodnika widnieje klauzula odejścia w wysokości 50 milionów euro, Newcastle United liczy na domknięcie transakcji w znacznie niższej kwocie. Według doniesień Fabrizio Romano oraz serwisu TEAMtalk, rozmowy są na etapie, który stawia Sroki przed Evertonem i Fulham. Bośniak spędził w Lizbonie tylko jeden sezon, ale jego liczby robią wrażenie. W 43 występach dla Benfiki zanotował pięć bramek i sześć asyst, co przyciągnęło uwagę skautów z całej Anglii.
Everton i Fulham również szukają wzmocnień na prawej obronie, jednak ich uwaga skupia się obecnie na innych celach. Zespół z Liverpoolu sonduje możliwość sprowadzenia Kyle'a Walkera lub Alistaira Johnstona z Celticu, natomiast Fulham obserwuje Hectora Forta z Barcelony. Mimo zainteresowania ze strony tych klubów, to Newcastle United jest najbliżej porozumienia z Benfiką. Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, Dedic opuści Portugalię po zaledwie roku gry dla tamtejszego giganta.
