Ipswich Town oficjalnie potwierdziło zakontraktowanie Emersonna z Tuluzy. Brazylijski napastnik podpisał pięcioletnią umowę z beniaminkiem Premier League, stając się najdroższym piłkarzem w historii francuskiego klubu.
Transakcja opiewa na kwotę 32 milionów euro, co całkowicie zmienia hierarchię finansową w Tuluzie. Poprzedni rekord sprzedaży należał do Issy Diopa, za którego West Ham United zapłacił 25 milionów euro. Emersonn spędził we Francji zaledwie rok, trafiając tam z tureckiego Goztepe za nieco ponad 3 miliony euro. W ciągu dwunastu miesięcy jego wartość wzrosła dziesięciokrotnie, co pokazuje, jak ogromny potencjał drzemie w 21-letnim snajperze, który w minionym sezonie Ligue 1 zdobył siedem bramek i zanotował trzy asysty w 31 występach.
Gary O’Neil buduje nową siłę w Anglii
Menedżer Ipswich Town, Gary O’Neil, nie kryje satysfakcji z faktu, że Brazylijczyk wybrał właśnie jego projekt, mimo zainteresowania ze strony innych klubów, w tym Hull City. „Jesteśmy zachwyceni, mogąc powitać Emersonna w klubie. To młody napastnik z prawdziwymi umiejętnościami i potencjałem, który cieszył się dużym zainteresowaniem tego lata, więc to, że wybrał Ipswich Town, jest czymś, z czego jesteśmy bardzo dumni” – przyznał szkoleniowiec. Dla klubu, który wraca do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii, taki transfer jest jasnym sygnałem o mocarstwowych ambicjach.
Podczas gdy Ipswich świętuje rekordowy zakup, w Tuluzie szykują się kolejne odejścia. Francuski klub spodziewa się dalszych ruchów kadrowych w letnim oknie transferowym. Najbardziej pożądanym nazwiskiem na liście transferowej jest obecnie Charlie Cresswell. Były reprezentant angielskiej młodzieżówki znalazł się na celowniku Stade Rennais oraz Crystal Palace. Walka o podpis obrońcy nabiera tempa, co może przynieść Tuluzie kolejne znaczące wpływy do budżetu po rekordowym pożegnaniu z Emersonnem.
