Jose Mourinho osobiście zatwierdził plan sprowadzenia Martina Zubimendiego do Realu Madryt. Portugalski szkoleniowiec szuka doświadczenia oraz kontroli w środkowej strefie boiska, a pomocnik Arsenalu stał się jego priorytetem po tym, jak klub musiał zrezygnować z innych opcji transferowych.
Sytuacja 27-latka w Londynie skomplikowała się w ostatnich miesiącach. Choć Arsenal zapłacił za niego rok temu około 65 milionów euro, jego rola w zespole Mikela Artety osłabła. Pod koniec sezonu częściej grali Myles Lewis-Skelly oraz nowo sprowadzony Bruno Guimaraes. Jak informuje TEAMtalk, przedstawiciele zawodnika rozmawiali już z władzami Arsenalu, by wyjaśnić jego status w drużynie. Londyńczycy nie wypychają Hiszpana na siłę, ale rozważą sprzedaż, jeśli na stole pojawi się satysfakcjonująca oferta finansowa.
Zmiana planów na Santiago Bernabeu
Real Madryt musiał zmienić strategię, gdy stało się jasne, że ich główny cel, Rodri z Manchesteru City, prawdopodobnie trafi do Barcelony. W tej sytuacji Zubimendi stał się naturalną alternatywą. Mourinho widzi w nim idealnego kandydata do roli defensywnego pomocnika, który zapewni dyscyplinę taktyczną. Transfer ten może być częścią większej przebudowy, ponieważ z klubem z Madrytu może pożegnać się Eduardo Camavinga, który został wystawiony na listę transferową.
Według doniesień z 17 sierpnia 2026 roku, Real Madryt nawiązał już wstępny kontakt w sprawie potencjalnej transakcji. Otoczenie piłkarza dało do zrozumienia, że Zubimendi jest otwarty na przenosiny do stolicy Hiszpanii. Największą barierą pozostaje jednak wycena Arsenalu. Klub z Emirates Stadium chce odzyskać znaczną część zainwestowanych 65 milionów euro, co stawia Real przed decyzją, jak głęboko jest w stanie sięgnąć do portfela, by spełnić życzenie Mourinho.
