Thiago Pitarch Pinar wyrasta na kolejnego bohatera głośnego transferu na linii Madryt – Londyn. Młody pomocnik Realu Madryt dał zielone światło na przenosiny do Fulham, gdzie ma ponownie spotkać się z trenerem Alvaro Arbeloą. Jak donoszą media, nastolatek jest priorytetem dla angielskiego klubu po niemal pewnych już transferach Gonzalo Garcii oraz Cesara Palaciosa.
Sytuacja zawodnika w stolicy Hiszpanii uległa drastycznej zmianie po odejściu Arbeloi z klubu. Choć 18-latek zaliczył imponujący przełom w drugiej połowie zeszłego sezonu, notując 16 występów w pierwszym zespole, w tym w La Liga i Lidze Mistrzów, nie znajduje się on w planach Jose Mourinho. Portugalczyk najwyraźniej nie widzi miejsca dla rewelacyjnego nastolatka w swojej koncepcji budowy drużyny na nadchodzące rozgrywki.
Kluczowa relacja i walka z czasem
Decydującym czynnikiem dla Pitarcha jest osoba Alvaro Arbeloi, który prowadził go przez szczeble młodzieżowe aż do debiutu w seniorach. Fulham wycenia pomocnika na około 20 milionów euro, widząc w nim idealne wzmocnienie środka pola. Londyńczycy doceniają jego pracowitość w defensywie, opanowanie oraz umiejętność pressingu, co czyni go niezwykle atrakcyjnym celem transferowym mimo zainteresowania klubu innymi graczami, takimi jak Shea Charles z Southampton.
Obecnie jedyną przeszkodą w natychmiastowym domknięciu transakcji jest stan zdrowia zawodnika. Pitarch przechodzi rehabilitację po urazie kolana, który wykluczy go z gry jeszcze przez kilka tygodni. Władze Fulham zachowują jednak spokój i zamierzają przyspieszyć negocjacje, gdy tylko piłkarz odzyska pełną sprawność fizyczną. Klub z West London jest przekonany, że ta długoterminowa inwestycja szybko spłaci się na boiskach Premier League.
