Leeds United rozpoczyna kluczowe negocjacje z Brendenem Aaronsonem w sprawie przedłużenia kontraktu. Jak donoszą media, obie strony wykazują duży optymizm i chcą kontynuować współpracę, co jeszcze niedawno wydawało się mało prawdopodobnym scenariuszem.
Amerykanin musiał włożyć mnóstwo wysiłku w odzyskanie zaufania fanów z Elland Road po niezbyt udanym wypożyczeniu do Unionu Berlin. Powrót do zespołu okazał się jednak strzałem w dziesiątkę, a zawodnik stał się centralną postacią w układance Daniela Farke. Leeds United zainwestowało w niego 29 milionów euro, sprowadzając go z Red Bull Salzburg, i teraz chce chronić tę inwestycję. Obecna umowa wygasa już przyszłego lata, co rodziło realne ryzyko utraty gracza za darmo.
Kluczowa postać w planach Daniela Farke
Aaronson udowodnił swoją wartość w poprzednim sezonie, notując cztery bramki oraz pięć asyst, co pomogło drużynie zająć 14. miejsce w Premier League. Jego wszechstronność pozwala mu na grę zarówno w linii pomocy, jak i tuż za napastnikiem, dając trenerowi ogromne pole manewru. Choć wcześniej klub łączono z Julianem Brandtem, ten ostatecznie trafił do Ajaksu, co sprawiło, że priorytetem dla władz Leeds stało się zatrzymanie Amerykanina na dłużej.
Mimo że pierwsze sygnały o chęci przedłużenia umowy pojawiły się już w kwietniu, konkretne rozmowy ruszają dopiero teraz. Wszystkie strony są jednak zgodne co do kierunku, w którym chcą podążać. Rozwiązanie kwestii kontraktowej pozwoli Danielowi Farke budować zespół wokół kreatywności Aaronsona przed nadchodzącą kampanią 2026/27, w której klub liczy na solidne wyniki w najwyższej klasie rozgrywkowej.
