Ezri Konsa wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego. Obrońca Aston Villa, który rozegrał 48 spotkań w minionym sezonie, przyciągnął uwagę gigantów Premier League i jest gotowy na zmianę barw klubowych.
Mimo zainteresowania ze strony Liverpoolu, 28-letni reprezentant Anglii preferuje przenosiny do Arsenalu. Mikel Arteta widzi w nim kluczowe wzmocnienie defensywy, szczególnie w obliczu problemów zdrowotnych Williama Saliby. Francuz nabawił się urazu pleców podczas Mistrzostw Świata 2026, co wymusza na klubie z Londynu poszukiwanie solidnego zabezpieczenia prawej strony obrony. Konsa, dzięki swojej wszechstronności i możliwości gry zarówno na środku, jak i na boku defensywy, stał się priorytetem dla sztabu szkoleniowego z Emirates Stadium.
Walka o podpis i zaporowa cena
Sytuację uważnie monitoruje Liverpool, gdzie Andoni Iraola naciska na sprowadzenie Anglika. Po odejściu Ibrahimy Konate w kadrze powstała luka, której Jeremy Jacquet ani Joe Gomez nie zdołali jeszcze w pełni wypełnić u boku Virgila van Dijka. Na drodze do porozumienia stoją jednak finanse. Aston Villa oczekuje za swojego zawodnika około 60 milionów funtów, co Arsenal uznaje za kwotę wygórowaną. Londyńczycy liczyli na znacznie niższą cenę, ale konkurencja na rynku może zmusić ich do zmiany strategii.
Jeśli negocjacje z klubem z West Midlands zakończą się fiaskiem, na liście życzeń potencjalnych kupców znajdują się także inne nazwiska. Wśród alternatyw wymienia się Jacobo Ramona z Como oraz Zeno Debasta reprezentującego Sporting CP. Obecnie to jednak Konsa pozostaje najbliżej transferu do stolicy, licząc na to, że oba kluby wypracują kompromis w sprawie kwoty odstępnego przed zamknięciem okna.
