JJ Gabriel podjął decyzję o opuszczeniu struktur Manchesteru United i nie zamierza podpisywać nowej umowy stypendialnej z klubem z Old Trafford. Młody napastnik, który stał się jedną z najjaśniejszych postaci akademii, celuje w transfer do hiszpańskiej Barcelony. Informacje o chęci odejścia 15-latka wywołały poruszenie wśród europejskich gigantów, którzy uważnie śledzą jego rozwój w Anglii.
Według hiszpańskiego serwisu Fichajes, Barcelona jest preferowanym kierunkiem dla zawodnika, choć w wyścigu o jego podpis pozostają także Real Madryt oraz Bayern Monachium. Gabriel w minionym sezonie popisał się niesamowitą skutecznością, zdobywając 26 bramek w 29 występach, a obecne rozgrywki zaczął od pięciu trafień w zaledwie trzech meczach. Posiadanie europejskiego paszportu znacznie ułatwia mu potencjalne przenosiny za granicę, eliminując bariery wizowe.
Giganci czekają na decyzję nastolatka
Bayern Monachium widzi w Gabrielu potencjalnego następcę Harry'ego Kane'a, licząc na powtórzenie sukcesu, jaki odnieśli sprowadzając z Anglii Jamala Musialę. Z kolei Real Madryt stosuje bardziej metodyczne podejście do rekrutacji młodych talentów, mając w pamięci udane wdrożenie do pierwszego składu takich graczy jak Federico Valverde czy Vinicius Junior. Barcelona natomiast szuka długofalowego zabezpieczenia pozycji napastnika po erze Roberta Lewandowskiego, a wszechstronność Gabriela, który może grać również na lewym skrzydle, jest dla Katalończyków dodatkowym atutem.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Manchester United słynie z szybkiego wprowadzania wychowanków do pierwszej drużyny, czego przykładem są Shea Lacey i Harry Amass, którzy wystąpili w Lidze Mistrzów przeciwko Sabah. Mimo to 15-latek, który wcześniej szkolił się w akademiach Arsenalu, Chelsea i West Hamu, jest zdeterminowany, by szukać szczęścia poza Premier League.
