Real Madryt przygotowuje się do walki o Rayana Cherkiego, choć Manchester City nie zamierza sprzedawać jednego ze swoich ważnych piłkarzy. Klub z Madrytu zakłada, że transfer francuskiego ofensywnego pomocnika będzie kosztował ponad 100 mln euro, a ostateczna cena może sięgnąć 150–160 mln.
José Mourinho miał uczynić Cherkiego priorytetowym celem przed sezonem 2027/28, a Real szykuje się do podjęcia starań o ten transfer przyszłego lata. Jak informuje Fichajes, trener zwrócił uwagę na drybling i kreatywność zawodnika, a także możliwość gry na prawym skrzydle oraz na pozycji ofensywnego pomocnika. Takie umiejętności mogłyby pomóc w rozbijaniu zwartej defensywy. Od momentu dołączenia do Manchesteru City 23-letni reprezentant Francji zanotował 17 goli i 18 asyst w 68 występach.
Real rozważa zmiany w ofensywie. Powracające problemy zdrowotne Rodrygo budzą pytania o jego długoterminową dostępność, a Brahim Díaz może w styczniu poszukać odejścia, by grać regularniej. Cherki jest jednym z kandydatów do wzmocnienia tej formacji, a klubowy dział skautingu ma na bieżąco oceniać jego występy, drybling oraz warunki fizyczne. W zespole są jednak także Arda Güler, Yan Diomande, Endrick i Jude Bellingham jako opcje na prawą flankę oraz pozycję numer dziesięć, dlatego pozyskanie Cherkiego nie jest obecnie koniecznością.
Manchester City uważa Cherkiego za ważną część długofalowych planów i nie wykazuje chęci jego sprzedaży. Klub miałby oczekiwać dziewięciocyfrowej oferty, a cena może znaleźć się w przedziale 150–160 mln euro. Real monitoruje również sprawę domniemanych naruszeń przepisów finansowych Premier League przez City, bo ewentualne sankcje mogłyby wpłynąć na pozycję klubu w negocjacjach. Według doniesień nieformalne rozmowy przedstawicieli Cherkiego z władzami Realu mają odbyć się w listopadzie i grudniu, lecz do formalnego porozumienia jest daleko. Madryt ma nadal obserwować piłkarza, a natychmiastowa oferta pozostaje mało prawdopodobna.