Everton wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Raula Asencio, 23-letniego obrońcy Realu Madryt. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu złożył już zapytanie w sprawie transferu, chcąc wykorzystać trudną sytuację zawodnika w stolicy Hiszpanii. Piłkarz potrzebuje regularnej gry, której nie otrzymuje w zespole Królewskich.
Anglicy są gotowi zapłacić za defensora 30 mln euro, co pokazuje ich determinację w budowaniu silnej kadry na przyszły sezon Premier League. Asencio to zawodnik uniwersalny, który w obecnych rozgrywkach LaLiga zdobył dwie bramki w zaledwie 15 meczach rozpoczętych w wyjściowym składzie. Może on występować zarówno na środku obrony, jak i na prawej stronie defensywy, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym.
Wielkie marki ruszają do ataku
Everton nie jest osamotniony w tych staraniach, ponieważ do walki włączyły się Napoli oraz Galatasaray. Włoski klub, prowadzony przez Antonio Conte, broni tytułu w Serie A i oferuje walkę o najwyższe cele, co może być dla zawodnika bardziej kuszące niż projekt z Merseyside. Z kolei Galatasaray kusi regularnymi występami w Lidze Mistrzów oraz walką o mistrzostwo Turcji w każdym sezonie.
Przeprowadzka do Anglii daje szansę na występy w najbardziej medialnej lidze świata, jednak brak gwarancji gry o trofea stawia Everton w trudniejszej pozycji negocjacyjnej. Asencio musi podjąć decyzję, czy woli stabilizację w Premier League, czy prestiż związany z grą w Neapolu lub Stambule. Dalsze siedzenie na ławce rezerwowych w Realu Madryt jest dla jego rozwoju niekorzystne, więc transfer latem wydaje się przesądzony.
