Juventus gwałtownie zmienia kurs w poszukiwaniu nowego bramkarza. Klub przekazał Aston Villi, że nie będzie już zabiegać o Dibu Martineza, co stawia turyńczyków w trudnym położeniu. Jak donosi Fabrizio Romano, PSG jest bliskie pozyskania Ziona Suzukiego, co drastycznie zawęża pole manewru dyrekcji sportowej Bianconerich.
W tej skomplikowanej układance Guglielmo Vicario wyrasta na głównego kandydata do gry między słupkami w Turynie. Bramkarz Tottenhamu może okazać się najtańszą i najłatwiejszą do zrealizowania opcją, zwłaszcza że Juventus nie planuje kolejnych wielkich wydatków po wzmocnieniu linii ataku. Luciano Spalletti przyznał, że Suzuki ma zaporową cenę, a klub musi dokładnie zbadać, dlaczego włoski golkiper stracił zaufanie w swoim obecnym zespole.
Alternatywy na liście Juventusu
Jeśli PSG ostatecznie przejmie gwiazdę Parmy, Juventus będzie musiał sięgnąć po cele rezerwowe, takie jak Vanja Milinkovic-Savic czy Lucas Chevalier. W ostatnich dniach klubowi zaoferowano również Noah Atubolu, który został odsunięty od składu we Freiburgu z powodu odmowy przedłużenia kontraktu. W grze pozostaje także Anatoliy Trubin z Benfiki, jednak jego wycena przekraczająca 30 milionów euro stanowi obecnie barierę nie do przeskoczenia.
Obecna strategia Juventusu budzi mieszane uczucia, gdyż Vicario, choć uważany za solidne wzmocnienie względem Michele Di Gregorio, ma swoje ograniczenia w grze nogami. Wybór najbardziej ekonomicznego rozwiązania na tak kluczowej pozycji może okazać się ryzykowny. Władze klubu miały już kontakt z otoczeniem Trubina, ale na ten moment to Vicario wydaje się być najbliżej przeprowadzki do Turynu, o ile klub nie zdecyduje się na kogoś zupełnie niesprawdzonego na najwyższym poziomie.
