Barcelona jest o krok od sfinalizowania definitywnego transferu João Cancelo z Al-Hilal. Jak donoszą RAC1 oraz COPE, oba kluby osiągnęły ustne porozumienie, a kwota transakcji wraz z bonusami nie przekroczy 10 milionów euro. Portugalczyk, który spędził drugą połowę sezonu 2025-26 na Camp Nou, od początku jasno deklarował, że nie zamierza wracać do Arabii Saudyjskiej.
Determinacja zawodnika była kluczowa dla powodzenia negocjacji. Cancelo nie tylko zrezygnował z części dotychczasowego wynagrodzenia, ale też wymusił na Al-Hilal obniżenie oczekiwań finansowych. Saudyjczycy, którzy początkowo liczyli na znacznie większy zarobek, ugięli się pod naciskiem piłkarza i jego agenta, Jorge Mendesa. Obrońca podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok, stawiając sportową rywalizację ponad petrodolary.
Hansi Flick zachwycony postawą Portugalczyka
Decyzja o wykupieniu defensora zapadła po tym, jak Hansi Flick został pozytywnie zaskoczony jakością jego występów podczas wypożyczenia. Cancelo w 23 meczach zdobył dwie bramki i zaliczył cztery asysty, stając się priorytetem transferowym klubu po odpadnięciu Portugalii z mistrzostw świata w starciu z Hiszpanią. Jego powrót oznacza spore zmiany w kadrze, gdyż Barcelona rozważa teraz sprzedaż lub wypożyczenie Héctora Forta oraz Xaviego Esparta.
Choć w mediach pojawiają się spekulacje łączące Marca Casadó z kierunkiem saudyjskim, doniesienia sugerują, że jest to sprawa całkowicie niezależna od transferu Cancelo. Portugalczyk ma dołączyć do zespołu natychmiast po dopełnieniu ostatnich formalności papierowych. Al-Hilal zdecydowało się na ustępstwa, gdy stało się jasne, że piłkarz nie widzi swojej przyszłości w klubie, który odsunął go od składu w kluczowym momencie przygotowań do mundialu.
