Carlos Alcaraz powrócił na drugie miejsce w rankingu ATP, mimo że w ostatnim tygodniu nie pojawił się na korcie. Hiszpan wykorzystał potknięcie Alexandra Zvereva, który stracił punkty za ubiegłoroczny półfinał w Kanadzie.
Sytuacja w czołówce jest niezwykle napięta, ponieważ różnica między Alcarazem a Zverevem wynosi obecnie zaledwie 40 punktów. Niemiec ma szansę na szybki powrót na pozycję wicelidera, gdyż wystartuje w nadchodzącym turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu, podczas gdy siedmiokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych z Hiszpanii pozostaje poza grą. Obaj zawodnicy tracą jednak dystans do lidera – Jannik Sinner dominuje w zestawieniu z przewagą ponad 5 tysięcy punktów nad drugim miejscem.
Wielkie awanse i bolesne spadki w czołowej setce
Prawdziwą rewolucję w rankingu wywołali młodzi gracze. Arthur Gea, po zwycięstwie w Los Cabos nad Denisem Shapovalovem, zanotował skok o 45 pozycji i po raz pierwszy w karierze zameldował się w czołowej setce, zajmując 82. miejsce. Powody do zadowolenia ma także Rafael Jodar, który awansował na rekordową dla siebie 15. lokatę. Hiszpan może wspiąć się jeszcze wyżej, jeśli w finale turnieju w Waszyngtonie pokona Taylora Fritza. Mecz ten został przełożony na poniedziałek z powodu gwałtownych burz.
Nie dla wszystkich ostatnie dni były udane. Holger Rune zaliczył dotkliwy spadek o 17 miejsc i obecnie zamyka pierwszą setkę rankingu na 99. pozycji. Podobny los spotkał Karena Khachanova oraz Yannicka Hanfmanna, którzy również zanotowali dwucyfrowe spadki. W rywalizacji o miano najlepszego Amerykanina Taylor Fritz wyprzedził Bena Sheltona, powracając na 9. miejsce na świecie. Z kolei w czołowej dziesiątce Daniil Medvedev zdołał wyprzedzić Alexa de Minaura, przesuwając się na 6. lokatę.
