Real Madryt kontra Liverpool: Bitwa o francuską perłę defensywy trwa w najlepsze!

Jarosław ZającJarosław Zając
9 września 2025 21:02
Real Madryt kontra Liverpool: Bitwa o francuską perłę defensywy trwa w najlepsze!

Liverpool wciąż walczy o utrzymanie w klubie Ibrahima Konaté, mimo rosnącego zainteresowania ze strony Realu Madryt. Francuski obrońca, którego kontrakt wygasa w czerwcu przyszłego roku, znalazł się na celowniku "Królewskich". Według brytyjskich mediów, władze "The Reds" prowadzą aktywne rozmowy z zawodnikiem, próbując przekonać go do pozostania na Anfield.

W skrócie:

  • Liverpool zmienił priorytety po nieudanym transferze Marca Guéhiego i skupia się na zatrzymaniu Konaté
  • Real Madryt planuje pozyskać francuskiego obrońcę za darmo po wygaśnięciu jego kontraktu
  • "The Reds" nie planują zimą powrotu do negocjacji w sprawie Guéhiego i czekają do lata

Zmiana planów na Anfield

Liverpool i Real Madryt ponownie rywalizują poza boiskiem. Historia z Trentem Alexandrem-Arnoldem może się powtórzyć, gdyż "Królewscy" znów chcą skorzystać z końca kontraktu piłkarza "The Reds". Ibrahima Konaté, którego umowa wygasa 30 czerwca 2026 roku, znalazł się na szczycie listy życzeń Realu Madryt.

Początkowo wydawało się, że Liverpool godzi się z odejściem Francuza. Transfer młodego Giovanniego Leoniego i niemal dopięte pozyskanie Marca Guéhiego z Crystal Palace sugerowały, że dni Konaté na Anfield są policzone. Jednakże po nieoczekiwanym fiasku transferu angielskiego stopera, sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Jak informuje brytyjska stacja radiowa talkSPORT:

"Zamiast dążyć do transferu Guéhiego do końca roku, Liverpool poświęca większość swoich krótkoterminowych wysiłków na przekonanie Konaté do odnowienia kontraktu. 26-letni zawodnik jest silnie łączony z transferem do Realu Madryt następnego lata jako wolny agent, ale Liverpool jeszcze nie zrezygnował z odnowienia umowy. Klub prowadzi aktywne rozmowy z francuskim reprezentantem, mając nadzieję przekonać go do podpisania nowego, długoterminowego kontraktu."

Finansowe kalkulacje i nieudane transfery

Latem Liverpool wycenił Konaté na 25-30 milionów euro, kwotę której Real Madryt nie chciał zapłacić. W obliczu potencjalnego odejścia Joe Gomeza, "The Reds" zbliżyli się do porozumienia z Crystal Palace w sprawie transferu Marca Guéhiego. Transfer miał kosztować około 40 milionów euro i wszystko było już ustalone - zawodnik przeszedł nawet badania medyczne.

Jednak transakcja niespodziewanie upadła w ostatniej chwili. Crystal Palace nie zdołało pozyskać zastępcy swojego kapitana (Igor Julio trafił do West Ham United), przez co Guéhi, mimo niezadowolenia, pozostał w Selhurst Park.

Wcześniej sądzono, że Liverpool powróci do negocjacji w sprawie Guéhiego w styczniu, jednak według brytyjskich mediów, klub z Anfield wstrzyma się z tym do lata:

"Liverpool czuje się w dobrej pozycji, by ponownie ubiegać się o Guéhiego za rok, ponieważ może zawrzeć wstępną umowę od stycznia. Nie ma planów płacenia odszkodowania, by pozyskać go wcześniej. Tylko niespodziewana kontuzja mogłaby to zmienić."

Poprzedni sezon przyniósł Liverpoolowi liczne problemy z przedłużaniem kontraktów kluczowych zawodników. Oprócz Trenta Alexandra-Arnolda, który ostatecznie opuścił klub, również Mohamed Salah i Virgil van Dijk długo zwlekali z decyzją o swojej przyszłości.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!