Bayern Monachium stawia sprawę jasno i ucina wszelkie spekulacje dotyczące przyszłości swojej największej gwiazdy. Michael Olise nie jest na sprzedaż, a kwoty pojawiające się w mediach nie robią na Niemcach wrażenia. Jak donosi L’Équipe, klub z Bawarii zamierza zatrzymać Francuza za wszelką cenę.
Francuski skrzydłowy ma za sobą kampanię, która rzuciła Europę na kolana. W barwach Bayernu Monachium Michael Olise rozegrał 52 spotkania, w których zdobył 22 bramki i zanotował aż 31 asyst. Gdy doliczymy do tego występy w reprezentacji Francji, w tym ostatni hat-trick w wygranym 3:0 meczu w Lille, licznik jego bezpośredniego udziału przy golach wskazuje na nieprawdopodobną liczbę 60 punktów. Takie statystyki sprawiły, że do drzwi gabinetów na Allianz Arena zaczęły pukać Real Madryt oraz Paris Saint-Germain.
Transfer niemożliwy do zrealizowania
Władze Bayernu Monachium reagują na zainteresowanie gigantów w sposób bezkompromisowy. Jeden z dyrektorów niemieckiego klubu w rozmowie z L’Équipe stwierdził wprost, że Michael Olise nie odejdzie nawet za 200 milionów euro. Choć PSG teoretycznie stać na taki wydatek, to kolejna wypowiedź członka rady administracyjnej Bayernu całkowicie zamyka drogę do negocjacji. „Olise nie ma ceny. Nawet za 500 milionów euro nie odejdzie” – przyznał przedstawiciel klubu, podkreślając status nietykalności 24-letniego zawodnika.
Determinacja Bayernu Monachium wynika z faktu, że Michael Olise wszedł w tym sezonie na zupełnie inny poziom sportowy. Klub chce zakończyć wszelkie plotki i planuje przedłużyć kontrakt z Francuzem aż do 2031 roku. Rozmowy w sprawie nowej umowy mają zostać sfinalizowane jesienią tego roku, co ma być ostatecznym sygnałem dla Realu Madryt, że próby wyciągnięcia skrzydłowego z Bundesligi są stratą czasu. Honorowy prezes Uli Hoeneß również potwierdził, że Michael Olise pozostaje kluczowym elementem projektu i nie opuści Monachium tego lata.
