Włodarze Realu Madryt rozpoczęli proces identyfikacji długoterminowego następcy dla Thibauta Courtois, który powoli wkracza w jesień swojej sportowej kariery. Hiszpański serwis Fichajes informuje, że głównym celem Królewskich stał się Lucca Brughmans. Choć Belg jest obecnie związany z Liverpoolem, madrytczycy zamierzają bacznie obserwować jego rozwój w najbliższych latach.
Brughmans to kolejny przedstawiciel belgijskiej szkoły bramkarskiej, która w ostatnich dwóch dekadach wydała na świat takich zawodników jak Simon Mignolet czy właśnie Courtois. 18-latek przebił się do pierwszej drużyny KRC Genk po imponujących występach w piłce młodzieżowej na terenie Belgii oraz Holandii. Do tej pory rozegrał w barwach Genk 16 spotkań, w których siedmiokrotnie zachował czyste konto, tracąc przy tym 15 bramek. Obecnie jest podstawowym wyborem w swoim klubie, notując w tym sezonie 450 minut w pięciu meczach.
Sytuacja transferowa młodego golkipera jest jednak skomplikowana, ponieważ Liverpool sfinalizował jego pozyskanie w ostatnim dniu letniego okna transferowego. Według zagranicznych doniesień, klub z Anfield zapłacił za niego około 35 milionów euro i podpisał sześcioletni kontrakt, po czym natychmiast wypożyczył go z powrotem do Genk na sezon 2026/27.
Real Madryt nie zamierza rezygnować z planów sprowadzenia Belga, mimo że ten dopiero co związał się z angielskim zespołem. Królewscy widzą w nim idealnego kandydata, który mógłby przejąć bluzę z numerem jeden po swoim starszym rodaku. Na ten moment Brughmans kontynuuje zbieranie doświadczenia w lidze belgijskiej, gdzie jako pierwszy bramkarz Genk ma idealne warunki do dalszego rozwoju przed ewentualną przeprowadzką do Madrytu lub Liverpoolu.
