Real Madryt przygotowuje się do letniej rewolucji w linii obrony. Głównym celem transferowym Królewskich został Nico Schlotterbeck z Borussii Dortmund, który ma zastąpić odchodzącego Davida Alabę. Hiszpański gigant liczy na okazję cenową, ponieważ kontrakt Niemca wygasa już w 2027 roku.
Sytuacja w Dortmundzie staje się napięta, bo Schlotterbeck nie chce podpisać nowej umowy na obecnych warunkach. Władze Borussii obawiają się, że Real Madryt namówi piłkarza do przeczekania kontraktu i darmowych przenosin na Santiago Bernabeu. Taki scenariusz sprawdził się już w przypadku Kyliana Mbappe oraz Trenta Alexandra-Arnolda, co stawia niemiecki klub pod ścianą w negocjacjach z zawodnikiem.
Borussia Dortmund walczy o miliony euro
Niemcy próbują ratować sytuację nową strategią, która zakłada przedłużenie kontraktu z wpisaną przystępną klauzulą odstępnego. To rozwiązanie ma zagwarantować Borussii zysk z transferu i zapobiec odejściu obrońcy za darmo. Real Madryt ma jednak czas i może poczekać na rozwój wydarzeń, rozważając w międzyczasie przedłużenie umowy z Antonio Rudigerem lub sprowadzenie Ibrahimy Konate.
Królewscy szukają lewonożnego stopera o profilu zbliżonym do Alaby, a Schlotterbeck idealnie pasuje do tej koncepcji. Jeśli Niemiec nie zgodzi się na propozycję Borussii, klub z Dortmundu będzie musiał sprzedać go już latem, aby uniknąć całkowitej straty finansowej. Decyzja reprezentanta Niemiec zaważy na tym, czy Real Madryt ruszy po niego z konkretną ofertą w najbliższym oknie transferowym.
