Według doniesień z Brazylii skrzydłowy Barcelony miałby po zakończeniu mistrzostw świata rozważyć rozmowy z klubami z Arabii Saudyjskiej. Dziennikarze z Hiszpanii postanowili zbadać, czy w szeregach „Blaugrany” panuje niepokój w związku z tą sprawą.
Jak informuje „Mundo Deportivo”, w Barcelonie nie ma obecnie większych obaw o przyszłość jednego z liderów zespołu. Zarówno dyrektor sportowy Deco, jak i trener Hansi Flick mają nadal uwzględniać Brazylijczyka w planach na kolejny sezon.
Według hiszpańskiego dziennika sam zawodnik również nie przekazał klubowi żadnych sygnałów świadczących o chęci odejścia. Władze Barcelony mają ponadto podchodzić ze spokojem do zainteresowania ze strony saudyjskich klubów, które od kilku lat próbują przekonać Raphinhę do przeprowadzki.
Nie oznacza to jednak, że transfer jest całkowicie wykluczony. „Mundo Deportivo” podkreśla, że sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby sam piłkarz zdecydował się naciskać na odejście. Nawet wtedy Barcelona oczekiwałaby jednak bardzo wysokiej oferty i nie zamierza dopuścić do scenariusza, w którym straciłaby zawodnika bez odpowiedniej rekompensaty finansowej.
Hiszpanie zaznaczają również, że sprowadzenie Anthony’ego Gordona nie ma związku z ewentualnym odejściem Brazylijczyka. Nowy nabytek nie jest postrzegany jako następca Raphinhi, który pozostaje jednym z kluczowych zawodników w projekcie Hansiego Flicka.
Obecnie 29-letni skrzydłowy przebywa z reprezentacją Brazylii na mistrzostwach świata. W pierwszym meczu turnieju przeciwko Maroku rozegrał pełne 90 minut, a jego reprezentacja zremisowała 1:1. Na naszej stronie można sprawdzić, jak wygląda aktualnie sytuacja w grupie C.

