Raków Częstochowa już przygotowuje się do zimowego okna transferowego. Wojciech Cygan zdradził, jakiego typu zawodników klub chce sprowadzić i jasno dał do zrozumienia, że chodzi o graczy gotowych od razu podnieść poziom rywalizacji.
Największym problemem Rakowa pozostaje obecnie defensywa. Po dziewięciu kolejkach zespół ma najwięcej straconych bramek w lidze, a sam prezes przyznał, że sytuacja z tyłu wygląda bardzo źle.
Cygan wskazał kilka przyczyn. Mówił o braku stabilizacji, urazach Stratosa Svarnasa i Frana Tudora oraz konieczności korzystania z eksperymentalnych ustawień. W pewnym momencie na lewej stronie bloku obronnego występował nawet Jean Carlos.
W klubie nie zamierzają jednak poprzestać na analizie. Pierwsze ruchy przed zimą już są przygotowywane.
– Pierwsze przymiarki trwają. Chcemy sprowadzić zawodników, którzy wejdą do szatni z buta, od razu rzucą wyzwanie podstawowym graczom i podniosą poziom rywalizacji na każdym treningu – powiedział Cygan w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.
To właśnie ten kierunek ma być kluczowy. Raków nie szuka wyłącznie uzupełnień kadry, ale piłkarzy, którzy od razu będą realnymi kandydatami do pierwszego składu.
Latem klub i tak przeprowadził dużą przebudowę. Do Częstochowy trafili m.in. Tarik Karić, Dieudonné Gaucho Debohi, Oliwier Kwiatkowski, Jakub Jendryka, Ádin Molnár, Mahir Emreli, Marko Perović, Arvid Brorsson i Nils Zätterström. Jednocześnie z Rakowem pożegnali się m.in. Jonatan Braut Brunes, Zoran Arsenić, Ivi López, Ariel Mosór, Michael Ameyaw i Leonardo Rocha.

