Pululu zabrał głos ws. przyszłości w Jagiellonii Białystok

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
25 lipca 2025 09:56
Pululu zabrał głos ws. przyszłości w Jagiellonii Białystok

Afimico Pululu nie został uwzględniony w wyjściowej jedenastce na mecz pucharowy z FK Novi Pazar. Decyzja trenera Adriana Siemieńca wywołała szereg spekulacji wśród kibiców. Sami zainteresowani zabrali głos w tej sprawie, a zawodnik jednocześnie wypowiedział się na temat swojej przyszłości w klubie z Podlasia.

Dlaczego Pululu był na ławce rezerwowych?

Pululu, który w ostatnich tygodniach usunął z mediów społecznościowych zdjęcia związane z Jagiellonią, wywołał lawinę plotek dotyczących możliwego odejścia z klubu. Jeszcze przed spotkaniem z Serbami informowano o zainteresowaniu usługami zawodnika ze strony klubów jak Pisa SC, Udinese czy FC Nantes z Ligue 1.

Trener Siemieniec w czwartek postanowić dać szansę od pierwszych minut Dimitrisowi Rallisowi. Zapytany o powody takiej, a nie innej decyzji odpowiedział na antenie kanału Polsat Sport:

Monitorujemy zawodników podczas treningów i na tej podstawie podejmujemy decyzje personalne. Pululu, choć zaczął na ławce, po wejściu zdobył dla nas kluczową bramkę, więc widać, że ta decyzja okazała się trafna.

Grek odwdzięczył się golem w debiucie, ale to właśnie wejście Pululu w drugiej połowie przyniosło drużynie z Podlasia zwycięstwo.

Pululu na temat przyszłości w Jagiellonii

Po meczu głos zabrał też Pululu. Nie krył faktu, iż posadzenie go na ławce rezerwowych nie było zaskoczeniem, jednak nie chciał szerzej komentować całej sprawy, a jego wypowiedź miała dyplomatyczny ton.

Spodziewałem się, że mogę zacząć mecz na ławce – to wybór trenera i należy go zaakceptować. Gdy pojawiłem się na murawie, chciałem pokazać, że być może zasługiwałem na miejsce w wyjściowym składzie.

Podczas rozmowy z zawodnikiem nie mogło zabraknąć pytania o jego przyszłość w Białymstoku. Również i w tym przypadku Pululu postanowił zachować powściągliwość.

– Ciężko odpowiedzieć. Przyszłość powierzam Bogu. W Białymstoku czuję się dobrze i robię wszystko, by jak najlepiej reprezentować ten klub i jego barwy.

Taka deklaracja, choć utrzymana w tonie dyplomatycznym, w zestawieniu z wcześniejszymi doniesieniami o zainteresowaniu zagranicznych klubów, zasiała wśród fanów ziarno niepokoju. Tym bardziej że trener w ostatnich tygodniach chętnie korzysta z opcji rotacji i testuje nowe rozwiązania w ataku – być może z myślą o ewentualnym odejściu Kongijczyka.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!