Serena Williams wraca do tenisa po czterech latach. Jej były trener ujawnia prawdziwy powód

Jarosław ZającJarosław Zając
4 czerwca 2026 04:55
Serena Williams wraca do tenisa po czterech latach. Jej były trener ujawnia prawdziwy powód
Źródło: tennis365.com

Serena Williams wyrasta na główną bohaterkę największego sportowego powrotu roku. 44-letnia Amerykanka, która po raz ostatni pojawiła się na korcie podczas US Open 2022, wznowi karierę w turnieju deblowym w Queen’s Club. Jak donoszą media, 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa wystąpi u boku kanadyjskiej nastolatki, Victorii Mboko.

Patrick Mouratoglou, który doprowadził Williams do dziesięciu tytułów wielkoszlemowych, rzuca nowe światło na motywację swojej byłej podopiecznej. Francuski szkoleniowiec twierdzi, że Amerykanka nie wraca do rywalizacji tylko po to, by statystować na korcie. Jego zdaniem Serena chce sprawdzić, w którym miejscu się znajduje, a wybór debla to jedynie pierwszy krok w procesie testowania własnych możliwości po blisko czteroletniej przerwie od zawodowego sportu.

Czy Serena Williams wróci do gry pojedynczej?

Mouratoglou przyznaje wprost, że powrót do touru w wieku 44 lat i po urodzeniu dwójki dzieci nie ma logicznego uzasadnienia, ale w przypadku Williams zasady nie obowiązują. Trener podkreśla, że tenisistka zawsze dokonywała rzeczy niemożliwych, bo wierzyła w swój sukces. Choć Serena nie zadeklarowała jeszcze startu w singlu, Mouratoglou przeczuwa, że po występie w Queen’s Club zawodniczka podejmie kluczową decyzję dotyczącą dalszej kariery i ewentualnego występu w turnieju na trawiastych kortach Wimbledonu.

Sama zawodniczka w oficjalnym oświadczeniu przyznała, że Queen’s Club jest idealnym miejscem na rozpoczęcie nowego rozdziału. Podkreśliła, że trawa dała jej wiele znaczących momentów w karierze i jest podekscytowana powrotem na jedną z najbardziej kultowych scen sportowych. Cały świat tenisa czeka teraz na odpowiedź, czy legendarna Amerykanka będzie w stanie nawiązać walkę z najlepszymi singlistkami globu, czy poprzestanie na grze podwójnej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!