Przewrót w Widzewie Łódź? Robert Dobrzycki nie jest zadowolony!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
25 maja 2026 12:29
Przewrót w Widzewie Łódź? Robert Dobrzycki nie jest zadowolony!

Robert Dobrzycki, który przejął Widzew Łódź z wielkimi ambicjami i wydał ponad 20 milionów euro na transfery, nie zamierza tolerować powtórki z sezonu, który sam publicznie określił jako rozczarowanie sięgające zenitu.

Dobrzycki oficjalnie przejął Widzew w marcu ubiegłego roku. Zapowiedzi były spektakularne — klub błyskawicznie stał się nowym hegemonem finansowym polskiej piłki, a sam właściciel publicznie deklarował awans do europejskich pucharów już w następnym sezonie. Rzeczywistość okazała się jednak bezlitosna. Widzew zakończył rozgrywki na 14. miejscu w tabeli i tylko dzięki wygranej z Piastem Gliwice w ostatniej kolejce oraz porażce Lechii z Niecieczą zdołał zachować miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Dobrzycki nie ukrywał goryczy. Na platformie X zwrócił się bezpośrednio do kibiców:

„Widzewiacy, ten sezon to na pewno rozczarowanie dla nas wszystkich, moje sięga zenitu. Słabe wyniki, wiele meczów przegranych lub zremisowanych w ostatnich minutach – to są fakty". 

Właściciel przyznał również, że klub popełnił błąd przy wyborze Igora Jovicevicia na stanowisko trenera i że obecny sezon traktuje jako przejściowy. Europejskie puchary pozostają deklarowanym celem — tyle że już na kolejną kampanię.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Dobrzycki jest głęboko rozczarowany zawodnikami, za których klub zapłacił rekordowe pieniądze, a którzy nie wnieśli do zespołu niczego wartościowego. Na czele tej niechlubnej listy stoi Osman Bukari — napastnik, który prawdopodobnie latem pożegna się z Łodzią. Widzew ma przy tym pełną świadomość, że rozstanie to oznaczać będzie stratę finansową.

Wbrew spekulacjom, które pojawiły się po tak słabym sezonie, w Widzewie nie ma mowy o całkowitym przewrocie kadrowym. Zgodnie z wcześniej podawanymi już informacjami przez portal Sport1.pl Aleksandar Vuković zachowuje posadę szkoleniowca — Serb przyszedł w trakcie sezonu z jasno określonym zadaniem utrzymania drużyny i ten cel zrealizował. Łodzianie wierzą, że „Vuko" jest w stanie nie tylko postawić zespół na nogi, ale i poukładać go tak, by zaczął rywalizować z czołówką Ekstraklasy.

Więcej niepokoju panuje natomiast w pionie sportowym. W kuluarach toczą się rozmowy o przyszłości Dariusza Adamczuka, pełnomocnika zarządu ds. sportu — to właśnie nieudane transfery stały się głównym argumentem przeciwko niemu. Ostateczna decyzja w jego sprawie nie została jednak jeszcze podjęta.

Nowa strategia transferowa ma być diametralnie inna niż ta, którą realizowano przez ostatnie miesiące. Widzew zamierza sięgać przede wszystkim po piłkarzy z polskim paszportem — reprezentantów kraju lub zawodników posiadających epizody w kadrze — a także po tych, którzy mieli już okazję sprawdzić się w realiach Ekstraklasy. W nadchodzącym oknie transferowym ma być mniej medialnie nośnych nazwisk, więcej zaś przemyślanych ruchów, które zaowocują realnym wzmocnieniem składu, a nie jedynie nagłówkami w prasie. Sezon 2025/26 stał się dla Dobrzyckiego bolesną lekcją, którą — jak wynika z kuluarowych sygnałów — właściciel zamierza solidnie odrobić.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA