Przemysław Saleta gorzko o freak-fightach: "Bardziej szkodzą niż pomagają"

Miłosz SojkaMiłosz Sojka
26 października 2023 22:09
Przemysław Saleta gorzko o freak-fightach: "Bardziej szkodzą niż pomagają"

Ostatnim czasami polskie freak-figtowe organizacje bardzo chętnie zatrudniają zawodowych lub byłych sportowców. Taką drogą poszli między innymi: Piotr Lisek, Zbigniew Bartman, Tomasz Hajto, czy Albert Sosnowski. W 2024 roku natomiast w świecie freak-fightów zadebiutuje legenda polskiego boksu - Tomasz Adamek. Czy do tego grona dołączy kiedyś były bokser, kick-boxer i zawodnik MMA - Przemysław Saleta?

Niedawno pogromca Marcina Najmana z walk w KSW i MMA Attack udzielił wywiadu dla kanału FanSportu TV, gdzie ekspert boksu został zapytany przez dziennikarza - Michała Tuszyńskiego, czy chętnie chciałby wrócić ze sportowej emerytury i spróbować sił swoich w freak-fightach. Jednak popularny "Chemek" oznajmił, że nigdy na takie coś się nie zdecyduje.

Mnie nigdy nie ciągnęło w tę stronę, ale telefonów było nawet sporo. Nigdy nawet nie przechodziłem do etapu rozmawiania o pieniądzach. To nie jest kwestia kasy tylko zasad - stwierdził Saleta.

Były bokser w wadze ciężkiej zdradził, też podczas rozmowy, że obecnie freak-fighty robią dużą szkodę szczególnie dla młodych osób, którzy to bardzo chętnie oglądają, a zawodowi sportowcy biorący w tym udział, idą tylko zawalczyć tam po to, aby sobie więcej zarobić.

Uważam, że freak fighty bardziej szkodzą, niż pomagają. Uczestnictwo tam prawdziwych sportowców jest takie co najmniej kontrowersyjne- oznajmił 50-latek.

Źródło: fansportu.pl

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!