Portugalczyk Rafael Leão potwierdził, że odbył już rozmowy z władzami Milanu na temat poszukiwania nowych doświadczeń w swojej karierze, co otwiera drogę do potencjalnego transferu jeszcze w tym oknie. Skrzydłowy, który ma wrócić do treningów z włoskim zespołem 29 lipca, w ostatnim czasie pozwolił sobie na wymowny żart dotyczący przenosin do brazylijskiego Corinthians. Jak informują media, zawodnik przyznał jednak szczerze, że gdyby faktycznie zdecydował się na grę w Kraju Kawy, jego priorytetem byłoby Rio de Janeiro, a nie São Paulo, co rzuca nowe światło na jego preferencje geograficzne.
Rafael Leão
Milan→Corinthians
Włoski klub wydaje się pogodzony z możliwością utraty swojej gwiazdy, ale stawia twarde warunki finansowe zainteresowanym stronom. Według doniesień z lipca 2026 roku, Milan oczekuje za swojego kluczowego gracza kwoty oscylującej między 50 a 70 milionów euro. Na horyzoncie pojawili się już pierwsi chętni z Turcji – Fenerbahçe miało przygotować ofertę opiewającą na 40 milionów euro, co jednak wciąż nie spełnia oczekiwań działaczy z San Siro. W grze o podpis Portugalczyka wymienia się również Galatasaray oraz Manchester United, choć żadna z tych ekip nie złożyła jeszcze formalnej propozycji.
Istotnym sygnałem zwiastującym zmiany w otoczeniu piłkarza jest fakt, że Rafael Leão zdecydował się na zakończenie współpracy ze swoim dotychczasowym agentem. Jak podaje ekspert transferowy Sacha Tavolieri, zawodnik powierzył teraz swoje interesy grupie prawników, a w sprawach potencjalnych przenosin do ligi saudyjskiej ma go reprezentować lokalna agencja. Zmiana ta następuje w kluczowym momencie, gdy media w Italii, w tym Sky Sport, sugerują, że Milan jest gotowy rozważyć każdą ofertę przekraczającą 60 milionów euro, licząc na podbicie ceny po występach zawodnika na arenie międzynarodowej.
W Brazylii temat ewentualnego transferu budzi ogromne emocje, zwłaszcza w kontekście budowania kadry Corinthians na rozgrywki Copa Libertadores. Drużyna prowadzona przez Fernando Diniza zgłosiła już szeroki skład do tych prestiżowych rozgrywek, a ewentualne zakontraktowanie gracza tej klasy co Leão byłoby ruchem bezprecedensowym. Obecnie jednak najbardziej realnym scenariuszem pozostaje walka europejskich marek, które muszą przygotować co najmniej 60 milionów euro, aby przekonać Milan do sprzedaży swojego lidera formacji ofensywnej.