William Gallas uważa, że William Saliba nie przeniósł swojej formy z Arsenalu na występy w reprezentacji Francji podczas mistrzostw świata. Były defensor reprezentacji Trójkolorowych wskazuje na konkretne przyczyny słabszej dyspozycji młodego stopera.
Głównym problemem Saliby okazała się konieczność gry na lewej stronie defensywy, podczas gdy w Londynie występuje on zazwyczaj po prawej stronie. Gallas, który sam znajdował się w podobnej sytuacji podczas mundialu w 2006 roku, zauważył, że zmiana pozycji wymusiła na zawodniku nadmierne skupienie na kontroli piłki prawą nogą. To sprawiło, że obrońca Arsenalu wyglądał na boisku na nieco niespokojnego i nie czuł się w pełni komfortowo w nowym ustawieniu.
Rywalizacja z gwiazdą Bayernu Monachium
Sytuację skomplikowała obecność Dayota Upamecano, który w Bayernie Monachium również gra na prawej stronie. Sztab szkoleniowy musiał dokonać wyboru między dwoma graczami, a Saliba musiał ustąpić miejsca koledze. „Miał dobry występ, ale nie najlepszy, jaki widzieliśmy w Arsenalu. Kiedy gra w klubie, widać tę pewność siebie, bo zna tę pozycję bardzo dobrze. Ruchy wydają się proste i łatwe” – ocenił William Gallas w rozmowie z Get French Football News.
Gallas odniósł się także do sytuacji w Chelsea, gdzie duże wydatki na transfery idą w parze z zatrudnieniem Alonso. Jego zdaniem nowy szkoleniowiec jest kluczową postacią, która może naprawić sytuację w klubie i przywrócić zawodnikom pewność siebie. Ekspert zaznacza jednak, że proces ten zajmie czas ze względu na dużą liczbę nowych twarzy w zespole oraz zmianę systemu gry, co stawia drużynę w trudniejszym położeniu na starcie sezonu.
