Władze Realu Madryt poznały dokładną cenę, jaką przyjdzie im zapłacić za ewentualny powrót Nico Paza do stolicy Hiszpanii w przyszłym roku. Choć młody pomocnik miał szansę na ponowne założenie białej koszulki już minionego lata, podjął zaskakującą decyzję o pozostaniu we Włoszech. Argentyńczyk uznał, że dalsza gra w Serie A pozwoli mu stać się bardziej doświadczonym i wszechstronnym zawodnikiem przed podjęciem kolejnego wyzwania w LaLiga.
Sytuacja kontraktowa zawodnika uległa znaczącej zmianie po tym, jak Como zdecydowało się na odważny ruch finansowy. Włoski klub wyłożył aż 60 milionów euro, aby usunąć z umowy pierwotną, preferencyjną klauzulę wykupu, która przysługiwała „Królewskim”. Według zagranicznych doniesień, a konkretnie informacji dziennika Diario AS, Real Madryt nie zamierzał jednak całkowicie rezygnować z wychowanka. W nowym porozumieniu zagwarantowano opcję odkupu zawodnika w 2027 roku, która wynosi obecnie 80 milionów euro.
Jeśli Real Madryt zdecyduje się aktywować nową klauzulę w przyszłym roku, ich łączny zysk z dotychczasowych transakcji dotyczących tego gracza wyniesie około 14 milionów euro. Wynika to z faktu, że klub z Madrytu otrzymał już od Como znaczące środki za rezygnację z poprzednich warunków umowy. Włodarze z Santiago Bernabeu celowo utrzymują tak wysoką kwotę wykupu, ponieważ za wszelką cenę chcą zachować wpływ na to, gdzie w przyszłości trafi ten utalentowany pomocnik.
