W niedzielny poranek media obiegły informacje o możliwym transferze Goncalo Inacio do FC Barcelony. Jak donosi jednak Fabrizio Romano, sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż przedstawiały to wstępne raporty. Na ten moment nie ma żadnego porozumienia, a negocjacje nie są ani zaawansowane, ani bliskie finalizacji.
Club sources playing down links with the defender. https://t.co/M5mWLzWsX8
Źródła wewnątrz katalońskiego klubu starają się tonować nastroje i otwarcie bagatelizują jakiekolwiek powiązania z defensorem. Choć wcześniej pojawiały się sugestie, że Barcelona może być „czarnym koniem” w wyścigu o podpis Portugalczyka, obecne stanowisko klubu wyklucza szybkie przeprowadzenie tej transakcji.
Inacio, który był łączony z opuszczeniem Sportingu CP, wzbudzał zainteresowanie wielu europejskich marek. Spekulacje przybrały na sile po tym, jak zawodnik zasiadł na ławce rezerwowych w jednym z ostatnich meczów ligowych, co wielu ekspertów odczytało jako sygnał do nadchodzącego transferu. Fabrizio Romano ucina jednak te dyskusje, podkreślając brak konkretów ze strony Barcelony.
