Lille wyrasta na jednego z najciekawszych graczy na rynku trenerskim przed nadchodzącym sezonem. Bruno Génésio prawdopodobnie opuści klub po wygaśnięciu kontraktu, a prezes Olivier Létang już szuka nowego szkoleniowca. Jak donoszą media, priorytetem dla Les Dogues stał się Thiago Motta.
Sytuacja w Lille jest napięta, ponieważ Bruno Génésio otwarcie przyznał przed meczem z AS Monaco, że klub nie wykonał żadnego ruchu w sprawie przedłużenia jego umowy. Szkoleniowiec zaznaczył, że wiele zależy od tego, czy drużyna wywalczy bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Brak sygnałów ze strony zarządu sprawił, że Olivier Létang zaczął sondować rynek. Foot Mercato informuje, że Thiago Motta jest obecnie numerem jeden na liście życzeń francuskiego zespołu, mimo że pozostaje bez pracy od czasu zwolnienia z Juventusu w 2025 roku.
Zagraniczny profil trenera priorytetem dla władz Lille
Władze klubu preferują zatrudnienie trenera z zagranicy, co stawia Thiago Mottę w uprzywilejowanej pozycji względem innych kandydatów. Na liście znajduje się również Stéphane Dumont, który świętował niedawno awans do Ligue 1 z ESTAC Troyes po wygraniu rozgrywek Ligue 2. Choć Dumont zna specyfikę francuskiej piłki, to właśnie międzynarodowe doświadczenie i nazwisko Motty bardziej przemawiają do wyobraźni prezesa Létanga. Klub chce postawić na sprawdzoną markę, która zagwarantuje stabilizację na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Wcześniej z Lille łączony był także Burak Yılmaz. Były napastnik tego klubu jest bacznie obserwowany przez skautów i dyrekcję sportową w kontekście jego pracy w tureckim Gaziantep. Sacha Tavolieri informował o tym zainteresowaniu już w lutym, jednak obecnie to kandydatura Thiago Motty wydaje się najpoważniejsza. Prezes Létang musi działać szybko, aby zabezpieczyć przyszłość ławki trenerskiej przed startem przygotowań do nowego sezonu, zwłaszcza w obliczu walki o europejskie puchary.
