Celta Vigo wyrasta na jednego z głównych bohaterów mediów społecznościowych po nietypowej prośbie skierowanej do Madonny. Prezes Marian Mourino napisała list otwarty do amerykańskiej gwiazdy, próbując odzyskać historyczną koszulkę klubu. Jak donoszą media, piosenkarka miała ją na sobie podczas koncertu na stadionie Balaidos w 1990 roku.
Władze klubu zaprosiły artystkę na piątkowy mecz przeciwko Realowi Madryt, który Celta przegrała 2:1. Liczono, że Madonna pojawi się na trybunach i przywiezie ze sobą poszukiwany trykot. Choć piosenkarka nie dotarła na spotkanie, dzień później osobiście odpowiedziała na apel hiszpańskich działaczy. Potwierdziła, że koszulka jest w jej posiadaniu i znajduje się obecnie w jej prywatnym archiwum. To przełom w trwających od lat poszukiwaniach.
Walka o pamiątkę w archiwach królowej popu
Madonna przekazała przedstawicielom Celty, że duchem reprezentuje ich zespół i nosi jego barwy. Marian Mourino chce, aby koszulka została uwieczniona na stadionie w Vigo jako stały element klubowej historii. Nie ma jednak pewności, czy gwiazda zdecyduje się na zwrot przedmiotu, który ma dla niej wartość sentymentalną. Akcja przyciągnęła uwagę fanów muzyki na całym świecie, a o hiszpańskim klubie usłyszeli ludzie, którzy wcześniej nie śledzili rozgrywek LaLiga.
Obecnie trwają rozmowy między szefami klubu a reprezentantami piosenkarki. Celta Vigo od siedmiu dni notuje rekordowe zasięgi w internecie dzięki kampanii, która połączyła świat sportu i popkultury. Fani czekają na finał negocjacji, który rozstrzygnie, czy archiwalia Madonny zostaną uszczuplone o ten konkretny element garderoby. Klub ma nadzieję, że bezpośredni kontakt z artystką przyniesie efekt, którego nie udało się osiągnąć przez ostatnie lata.
