Carlos Alcaraz wycofał się z turnieju Madrid Open z powodu urazu prawego nadgarstka. Kontuzja, której nabawił się podczas meczu z Otto Virtanenem w Barcelonie, okazała się poważniejsza, niż początkowo sądzono. Hiszpan przyznał, że ból zmusił go do rezygnacji ze startu przed własną publicznością.
Greg Rusedski, były finalista US Open, twierdzi, że Alcaraz popełnił błąd w zarządzaniu kalendarzem startów. Hiszpan rozegrał sześć meczów w ciągu ośmiu dni, co bezpośrednio przełożyło się na problemy zdrowotne. Rusedski sugeruje, że przy kontrakcie z Nike wartym 200 milionów dolarów, zawodnik nie musi już gonić za pieniędzmi z meczów pokazowych i powinien skupić się na regeneracji.
Brak doświadczonego trenera i porównania do Sinnera
Ekspert zauważa, że Alcarazowi może brakować wsparcia Juana Carlosa Ferrero, z którym rozstał się w grudniu. Ferrero jako były lider rankingu doskonale rozumiał obciążenia, jakim poddawany jest organizm na mączce. Rusedski stawia za wzór Jannika Sinnera, którego przygotowania nazywa perfekcyjnymi. Włoch unika nadmiaru gier pokazowych, co pozwala mu zachować lepszy balans między rywalizacją a odpoczynkiem.
Jeśli Alcaraz nie wystartuje w Rzymie, jego przygotowania do obrony tytułu we French Open staną pod dużym znakiem zapytania. Brak rytmu meczowego przed turniejem w Paryżu może być kluczowym problemem dla 22-letniego tenisisty. Obecnie kibice czekają na informację, jak długo potrwa przerwa siedmiokrotnego mistrza wielkoszlemowego.
