Alexander Zverev wyrasta na głównego bohatera ostatnich tygodni w męskim tenisie. Niemiec, który jeszcze na początku kwietnia tracił do lidera rankingu ponad 8 tysięcy punktów, teraz staje przed realną szansą na objęcie fotela wicelidera ATP. Wykorzystuje przy tym dramatyczną sytuację zdrowotną Carlosa Alcaraza.
Sytuacja w czołówce rankingu zmieniła się diametralnie po turnieju Roland Garros. Carlos Alcaraz, który zmaga się z poważną kontuzją nadgarstka odniesioną w Barcelonie, nie był w stanie bronić tytułu w Paryżu, co kosztowało go utratę 2000 punktów. W tym samym czasie Zverev triumfował na francuskich kortach, dopisując do swojego konta 1600 punktów. Obecnie różnica między zawodnikami wynosi 2655 punktów, ale to dopiero początek kłopotów Hiszpana, który opuści cały sezon na trawie.
Dramat Alcaraza otwiera drogę do historycznego awansu
Alcaraz w najbliższych sześciu tygodniach straci kolejne 1800 punktów za ubiegłoroczne sukcesy w Queen’s Club oraz finał Wimbledonu. Zverev ma przed sobą prostą drogę do wyprzedzenia rywala. Wystarczy mu awans do finału na trawiastych kortach w Londynie lub kombinacja dobrych wyników w Halle i półfinału Wimbledonu. Niemiec nie kryje radości z obecnej formy, wspominając trudne chwile z poprzedniego sezonu, gdy zmagał się z licznymi problemami fizycznymi.
„Zeszły rok nie był dla mnie dobry. Bardzo zmagałem się z wieloma problemami fizycznymi i swoją grą. Ten trofeum bardzo pomaga w budowaniu wiary w siebie. To jeden z najszczęśliwszych momentów w mojej karierze tenisowej, czuję się teraz zupełnie inaczej” – przyznał Alexander Zverev po zwycięstwie w Paryżu. Niemiec jest obecnie trzeci w rankingu z dorobkiem 7305 punktów, podczas gdy pauzujący Alcaraz ma ich 9960, a lider Jannik Sinner prowadzi z wynikiem 13500 punktów.
