Hull City niespodziewanie włączyło się do gry o podpis Nicka Pope'a, wysyłając oficjalne zapytanie do Newcastle United w sprawie dostępności doświadczonego golkipera. Jak donoszą media, 34-letni bramkarz reprezentacji Anglii stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym, mimo że jego obecna umowa z „Srokami” obowiązuje aż do czerwca 2027 roku. Sytuacja na St James' Park staje się dynamiczna, ponieważ klub z północy Anglii może rozważyć sprzedaż swojego numeru jeden, aby uniknąć ryzyka utraty zawodnika za darmo w przyszłości i zbilansować budżet przed nadchodzącym sezonem.
Nick Pope
Newcastle United→Hull City
Walka o Pope'a nie ogranicza się jednak tylko do Hull City. Według informacji serwisu OneFootball, Newcastle przeprowadziło już wstępne rozmowy z beniaminkiem Premier League, Ipswich Town. Dla samego zawodnika byłby to sentymentalny powrót do klubu, w którym stawiał pierwsze kroki w karierze juniorskiej. Co więcej, sytuację bacznie monitorują również Leeds United oraz Nottingham Forest. Tak duże zainteresowanie nie dziwi, biorąc pod uwagę solidną postawę Anglika w ubiegłym sezonie, w którym rozegrał 27 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej, potwierdzając swoją wysoką formę mimo upływu lat.
Nick Pope to postać doskonale znana na boiskach Premier League, legitymująca się imponującym dorobkiem 80 czystych kont w 248 występach. Mierzący blisko dwa metry bramkarz słynie z doskonałego refleksu i pewności w interwencjach, co czyni go idealnym kandydatem dla zespołów szukających stabilizacji między słupkami. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że jego pozycja w Newcastle jest niepodważalna, doniesienia o potencjalnym transferze definitywnym sugerują, że klub przygotowuje się do głębokiej przebudowy formacji defensywnej. Obecnie negocjacje znajdują się w fazie sondażowej, a ostateczna decyzja o przyszłości 34-latka zależy od determinacji finansowej zainteresowanych stron.