Real Madryt pogrąża się w chaosie na kilka dni przed decydującym starciem z Barceloną na Spotify Camp Nou. Sytuacja wewnątrz drużyny prowadzonej przez Alvaro Arbeloę jest krytyczna, a toksyczna atmosfera w ośrodku Valdebebas zwiastuje koniec pewnej ery. Jeśli Królewscy nie wygrają niedzielnego El Clasico, ich rozczarowujący sezon dobiegnie końca w atmosferze skandalu i wzajemnych oskarżeń.
Dziennik Marca ujawnił, że aż sześciu zawodników całkowicie przestało rozmawiać z trenerem Arbeloą. Choć pełna lista nazwisk nie została oficjalnie opublikowana, konflikt z hiszpańską częścią szatni jest widoczny gołym okiem. Wśród skonfliktowanych graczy wymienia się kapitana Dani Carvajala, Raula Asencio oraz Daniego Ceballosa. Ten ostatni, po kłótni ze szkoleniowcem, został odsunięty od składu i nie pojawi się już na boisku w obecnych rozgrywkach.
Bójki na treningach i gniew Florentino Pereza
Fatalną atmosferę potęgują fizyczne starcia między piłkarzami, do których doszło w ostatnich dniach. Alvaro Carreras potwierdził, że starł się z Antonio Rudigerem, a w środę w bójkę zaangażowali się pomocnicy Aurelien Tchouameni i Fede Valverde. Arbeloa otwarcie krytykuje postawę Carrerasa, zarzucając mu złe podejście do obowiązków. Trener pominął go nawet przy zmianie kontuzjowanego Ferlanda Mendy'ego w meczu z Espanyolem, co jasno pokazuje brak zaufania do defensora.
Głębokie podziały w szatni budzą ogromny niepokój prezydenta Florentino Pereza. Brutalna rzeczywistość w Valdebebas sprawia, że coraz głośniej mówi się o konieczności zmiany na stanowisku trenera już latem. Arbeloa traci kontrolę nad zespołem w najważniejszym momencie sezonu, a brak komunikacji z kluczowymi postaciami drużyny stawia go pod ścianą. Los szkoleniowca wydaje się przesądzony, niezależnie od wyniku nadchodzącej konfrontacji z odwiecznym rywalem z Katalonii.
