Ponad 66 tysięcy podrobionych koszulek i kompletów reprezentacyjnych zabezpieczono podczas międzynarodowej operacji wymierzonej w handel nielegalnymi produktami związanymi z mistrzostwami świata 2026. Akcję koordynowała hiszpańska policja przy wsparciu m.in. INTERPOL-u i EUROPOL-u. Choć główne działania prowadzono na terenie Hiszpanii, nie można wykluczyć, że część towaru była przeznaczona do dalszej dystrybucji także w innych krajach europejskich, w tym w Polsce.
Śledztwo rozpoczęło się jeszcze przed startem mundialu, gdy służby wykryły wzmożony napływ podrabianych koszulek reprezentacji narodowych. Wśród zabezpieczonych produktów znajdowały się przede wszystkim stroje drużyn uczestniczących w turnieju rozgrywanym w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie.
Według hiszpańskiej policji skala procederu była ogromna. Funkcjonariusze przeprowadzili działania w Madrycie, Barcelonie, Maladze, Elche i Denii, zabezpieczając ponad 16 ton nielegalnego towaru. Przeszukania objęły magazyny, punkty sprzedaży, targowiska oraz miejsca powiązane z firmami kurierskimi.
Śledczy podkreślają, że podróbki były sprzedawane nie tylko na bazarach i w handlu ulicznym, ale również za pośrednictwem internetu oraz mediów społecznościowych. To właśnie taki model dystrybucji sprawia, że nielegalne produkty bardzo często trafiają do odbiorców w różnych krajach Europy.
W ramach dotychczasowych działań zatrzymano 95 osób, a dochodzenie pozostaje otwarte. Służby nie wykluczają kolejnych aresztowań oraz ujawnienia następnych kanałów dystrybucji.
Szacuje się, że wartość przejętych produktów na czarnym rynku przekracza 2 miliony euro, natomiast straty właścicieli praw do znaków towarowych i oficjalnych wzorów koszulek mogą sięgać nawet 7 milionów euro. Policja zapowiada kontynuowanie działań aż do zakończenia mistrzostw świata.

