Choć Górnik Zabrze rywalizację w europejskich pucharach rozpocznie od 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, środowe losowanie Ligi Europy również miało znaczenie dla kibiców zabrzańskiego klubu. Wszystko dlatego, że w przypadku porażki w dwumeczu z Fenerbahce SK wicemistrzowie Polski zostaną przesunięci do 3. rundy eliminacji Ligi Europy. Z kim będą mogli się w niej zmierzyć?
Losowanie tej fazy odbędzie się dopiero 20 lipca, jednak już teraz wiadomo, z jakiego grona może pochodzić potencjalny przeciwnik Górnika.
Droga Zabrzan do fazy ligowej europejskich pucharów nie będzie łatwa. Już w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów na ich drodze stanie jeden z najmocniejszych uczestników kwalifikacji – tureckie Fenerbahce. Ewentualne niepowodzenie nie oznacza jednak końca przygody z Europą. Górnik zachowa szansę na awans do fazy ligowej Ligi Europy.
Środowe losowanie 2. rundy eliminacji tych rozgrywek pokazało, że na kolejnych etapach nie zabraknie uznanych marek. W kwalifikacjach wystąpią między innymi Benfica, Anderlecht, Rangers, PAOK czy Red Bull Salzburg.
Potencjalni rywale Górnika Zabrze w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy
Jeżeli Górnik przegra z Fenerbahce i trafi do kwalifikacji Ligi Europy, jego przeciwnikiem może zostać jeden z następujących zespołów:
- Benfica (Portugalia),
- FC Sankt Gallen (Szwajcaria),
- Rangers FC (Szkocja),
- Tromsø IL (Norwegia),
- Viktoria Pilzno (Czechy),
- Beşiktaş JK (Turcja),
- FC Midtjylland (Dania),
- Dynamo Kijów (Ukraina),
- Universitatea Cluj (Rumunia),
- PAOK Saloniki (Grecja),
- Red Bull Salzburg (Austria).
Na tym etapie trudno mówić o wymarzonym losowaniu, ponieważ wśród potencjalnych rywali dominują zespoły regularnie występujące w europejskich pucharach. Szczególnie wymagającymi przeciwnikami byłyby Benfica, Rangers, PAOK czy Red Bull Salzburg.
Zanim jednak w Zabrzu zaczną analizować możliwych przeciwników w Lidze Europy, przed drużyną najważniejsze wyzwanie. Dwumecz z Fenerbahce odbędzie się 21-22 oraz 28-29 lipca, a jego stawką będzie awans do 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

