Pogoń Szczecin ogłosiła w poniedziałek harmonogram zajęć na bieżący tydzień, w którym początkowo przynajmniej część treningów miała być otwarta dla przedstawicieli mediów. Kilka godzin później klub poinformował jednak, że wszystkie ćwiczenia zespołu odbędą się za zamkniętymi drzwiami. Taka zmiana wywołała wśród kibiców pytania o atmosferę w drużynie i to, czy w zespole nie dzieje się nic niepokojącego.
Zamknięte treningi Pogoni Szczecin. O co chodzi?
Według naszych informacji decyzja o zamknięciu zajęć nie wynika z kryzysu w szatni, a raczej ze świadomej polityki sztabu szkoleniowego. Trenerzy Pogoni oczekują od zawodników pełnej koncentracji i chcą uniknąć sytuacji, w której fragmenty przygotowań taktycznych mogłyby zostać upublicznione. W trakcie tygodnia zespół będzie bowiem pracował nad schematami gry, które mają być kluczowe w najbliższym meczu ligowym.
Zamknięcie treningów jest powszechną praktyką w wielu klubach Ekstraklasy i nie musi oznaczać problemów w drużynie. Wręcz przeciwnie – może świadczyć o tym, że sztab kładzie szczególny nacisk na detale, które mają zapewnić przewagę nad rywalem.
Co ważne, sama struktura tygodnia pracy zespołu nie uległa zmianie. We wtorek piłkarze spotkają się na jednym treningu, natomiast środa przyniesie dwie jednostki – poranną, uzupełnioną o zajęcia na siłowni, oraz popołudniową na boisku.
W czwartek i piątek drużyna trenować będzie tradycyjnie przed południem, a na koniec tygodnia, w sobotę, odbędzie się zajęcie typowo przedmeczowe. Kulminacją przygotowań będzie niedzielne spotkanie z Lechią Gdańsk, które rozpocznie się o godzinie 14:45 na stadionie w Szczecinie.
Warto przypomnieć, że w mediach pojawiły się wczoraj informacje o tym, iż zarząd Pogoni Szczecin podjął już decyzję o zwolnieniu trenera Kolendowicza. Obecnie jednak brak oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Nie wiadomo, czy podjęcie decyzji o zamknięciu treningów dla mediów ma związek właśnie z tą sytuacją.
Szczecinianie po 8 spotkaniach Ekstraklasy zajmują 9. miejsce w tabeli z 10 punktami na koncie. Rozegrali jednak więcej spotkań od dwóch ekip znajdujących się za nimi.
