Decydenci Widzewa Łódź planują spotkać się po meczu z Legią Warszawa i omówić strategię klubu zarówno w przypadku utrzymania w lidze, jak i ewentualnego spadku do niższej klasy rozgrywkowej.
Przyszłość łódzkiego klubu w dużej mierze zależy od wyniku nadchodzącego spotkania wyjazdowego z Legią Warszawa. Choć termin oficjalnego zebrania zarządu nie został jeszcze sztywno ustalony, przewiduje się, że kluczowe decyzje zapadną tuż po majówce. Wynik sportowy osiągnięty w stolicy, w połączeniu z sytuacją na innych boiskach, ma posłużyć jako drogowskaz dla władz Widzewa.
W przypadku czarnego scenariusza, jakim byłaby degradacja, klub ma już przygotowany zarys strategii na poziomie Betclic 1. Ligi. Włodarze zakładają, że ewentualny spadek byłby jedynie krótką przygodą i „rokiem przejściowym”, służącym naprawie niefunkcjonujących elementów organizacji, by po sezonie wrócić do Ekstraklasy jako silniejszy podmiot gotowy do walki o najwyższe cele.
Mimo niepewnej sytuacji ligowej, Robert Dobrzycki deklaruje dalsze finansowanie Widzewa, zachowując wiarę w zespół oraz kadrę zarządzającą.
Choć rewolucja kadrowa nie jest planowana, a klub nie zamierza pozbywać się graczy za wszelką cenę, przygotowano już listę transferową. Obejmuje ona zawodników, którzy zawiedli pod względem sportowym, wizerunkowym lub obciążają budżet zbyt wysokimi pensjami.
Głównym nazwiskiem na tej liście jest Osman Bukari. Choć pierwotnie Łodzianie zainwestowali w niego 5 mln euro, obecnie dopuszcza się sprzedaż zawodnika za kwotę rzędu 3 mln euro. Taka obniżka oczekiwań ma zagwarantować zainteresowanie rynkowe i pozwolić na przebudowę składu według nowych wytycznych płacowych.
Ewentualna wygrana w Warszawie uznawana będzie w Widzewie jednoznacznie – klub nie musi martwić się spadkiem. Obecnie uważa się w RTS-ie, że to właśnie wyjazd do stolicy będzie największym sprawdzianem zespołu trenera Vukovicia w końcówce sezonu. Łodzianie są przekonani, iż w starciach z Lechią, Koroną oraz Piastem zdobycie kilku punktów jest bardzo realne.
