Wieczysta Kraków wchodzi w czwartkowe baraże z Polonią Warszawa z rozwiązanym problemem licencyjnym, lecz z otwartym pytaniem, które ciąży każdemu zawodnikowi w szatni — co będzie z klubem po ewentualnym awansie?
Czwartkowy półfinał baraży o Ekstraklasę nie jest dla piłkarzy Wieczystej wyłącznie kwestią ambicji sportowych. Jak ujawnił Adam Marciniak w „Kanale Sportowym", właściciel klubu Wojciech Kwiecień przekazał zawodnikom jednoznaczną obietnicę: „jeśli wywalczą awans, to wszelkie premie zostaną wypłacone". Motywacja finansowa jest więc nie tyle tłem, co głównym paliwem napędowym drużyny przed starciem z Polonią Warszawa.
Marciniak, który zasięgał informacji zarówno wśród piłkarzy, jak i w pionie zarządzającym, kreśli obraz zespołu świadomego swojej sytuacji:
„Piłkarze Wieczystej grają o awans i o pieniądze. Mają świadomość, że po prostu grają o swoje finanse".
Dla rywali z Warszawy to sygnał ostrzegawczy — Wieczysta nie zamierza podchodzić do tego spotkania bez zaangażowania ze względu na jej niejasną przyszłość.
Jeszcze do niedawna samo uczestnictwo Wieczystej w barażach stało pod znakiem zapytania — klub borykał się z problemem licencyjnym, który mógł wykluczyć go z rozgrywek. Ostatecznie sprawa rozwiązała się pomyślnie, jednak atmosfera niepewności w szatni wciąż jest żywa. Nad klubem nadal wisi widmo gry w IV lidze.
„Niepewność też jest, bo piłkarze nie wiedzą, co ich czeka — pojawiają się u każdego z nich myśli, co będzie od lipca?" — relacjonował Marciniak.
Obiecane premie za awans nabierają dla zawodników dodatkowego wymiaru: mogą stanowić finansową poduszkę przed możliwym okresem bez zatrudnienia. Wieczysta, jeśli pokona Polonię Warszawa, zmierzy się w finale baraży ze zwycięzcą pary Chrobry Głogów — ŁKS Łódź.
W naszym serwisie można sprawdzić najważniejsze informacje o barażach o Ekstraklasę 2026, w tym terminarz, zasady i nie tylko.
