Skandal związany z kombinezonami norweskiej drużyny skoczków narciarskich wywołał trzęsienie ziemi w tym sporcie. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) planuje wprowadzić nowy system kar wzorowany na piłce nożnej. To jedna z najważniejszych zmian regulaminowych w historii skoków narciarskich.
W skrócie:
- Po skandalu z manipulacją kombinezonami w norweskiej drużynie FIS wprowadza system żółtych i czerwonych kartek
- Zawodnik z dwoma żółtymi kartkami otrzyma czerwoną i zostanie zawieszony na jeden konkurs lub cały weekend
- W zawodach drużynowych cały zespół będzie zdyskwalifikowany, jeśli u jednego zawodnika wykryje się nieprawidłowości sprzętowe
Konsekwencje skandalu z norweskimi kombinezonami
Afera wokół norweskiej reprezentacji skoczków narciarskich, która wybuchła podczas Mistrzostw Świata w Trondheim, doprowadziła do prawdziwej rewolucji w przepisach. Początkowo zawieszono pięciu norweskich zawodników: Mariusa Lindvika, Johanna Andre Forfanga, Roberta Johanssona, Robina Pedersena i Kristoffera Eriksena Sundala. Skandal był na tyle poważny, że kontroler sprzętu Christian Kathol złożył rezygnację po zakończeniu sezonu.
W odpowiedzi na te wydarzenia, podkomitet FIS ds. sprzętu i rozwoju podjął decyzję o wprowadzeniu radykalnych zmian w przepisach. Celem jest surowsze karanie manipulacji sprzętem, które zagrażają uczciwej rywalizacji w skokach narciarskich.
Rewolucja w skokach narciarskich: Wprowadzenie żółtych i czerwonych kartek
Nowy system kar będzie przypominał ten znany z piłki nożnej. Zawodnik, który zostanie zdyskwalifikowany z powodu niezgodnego z przepisami kombinezonu, otrzyma żółtą kartkę. Kolejne wykroczenie będzie skutkować drugą żółtą kartką, co automatycznie przełoży się na czerwoną kartkę i zawieszenie.
Kara będzie dotyczyć jednego konkursu lub nawet całego weekendu zawodów, w zależności od liczby konkursów organizowanych w danej lokalizacji. Co szczególnie istotne - federacja nie będzie mogła zastąpić zawieszonego skoczka innym zawodnikiem, co może znacząco wpłynąć na wyniki reprezentacji.
Zmiany dotyczą również konkursów drużynowych. Dotychczas, gdy u jednego z zawodników wykryto nieprawidłowości sprzętowe, anulowano jedynie jego skok. Po wprowadzeniu nowych przepisów, cała drużyna zostanie wykluczona z konkursu. Przepisy te będą obowiązywać podczas mistrzostw świata, ale prawdopodobnie nie podczas igrzysk olimpijskich.
Nowe regulacje nie zostały jeszcze oficjalnie zatwierdzone - ma to nastąpić podczas kongresu FIS 13 czerwca. Jednak system ostrzeżeń ma zostać przetestowany już podczas zawodów Letniego Grand Prix.
Nie jest jeszcze jasne, czy utrzymana zostanie zasada, że kombinezony mogą być odbierane tylko pół godziny przed zawodami i muszą być zwrócone pół godziny po skoku. Ten przepis został wprowadzony przez FIS w trybie natychmiastowym pod koniec minionego sezonu.
Podjęto już natomiast decyzję o zastępcach Christiana Kathola na stanowisku kontrolera sprzętu. Funkcję tę będą pełnić Niemiec Christian Winkler oraz były tyrolski skoczek Mathias Hafele.
Zmiany te pokazują, jak poważnie FIS traktuje kwestię uczciwej rywalizacji w skokach narciarskich i może to być początek nowej ery w tym popularnym sporcie zimowym.
