Futbol w Brazylii to religia, ale czasem emocje i gorąca krew biorą górę w najgorszy możliwy sposób. Do nieprawdopodobnego skandalu doszło podczas meczu juniorów, który zamiast sportowej rywalizacji zamienił się w pole regularnej bitwy. Sytuacja wymknęła się spod kontroli do tego stopnia, że na murawę musiała wkroczyć Policja Wojskowa, a cała sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
W skrócie:
- Podczas meczu piłkarskiego do lat 17 w Brazylii doszło do masowej bójki.
- Iskrą zapalną było spoliczkowanie zawodnika przez sędziego liniowego.
- W celu opanowania chaosu wezwano Policję Wojskową, a wszyscy zamieszani trafili na komisariat.
Skandal w Brazylii! Sędzia spoliczkował piłkarza, na boisko wkroczyła policja wojskowa!
Na boisku zmierzyły się młodzieżowe drużyny Clube Banespa oraz klubu społecznego Sao Paulo FC. Jak na standardy brazylijskie, mecz w kategorii U-17 powinien być festiwalem techniki i radości z gry. Zamiast tego, świat obiegły obrazki rodem z filmów gangsterskich. Wszystko zaczęło się od konfrontacji jednego z zawodników z sędzią liniowym. Piłkarz prowokacyjnie zbliżył głowę do arbitra, a ten, zamiast zachować profesjonalizm, odpowiedział mu siarczystym policzkiem. To był zapalnik, który odpalił prawdziwą bombę.
Arbiter liniowy w mgnieniu oka został otoczony przez wściekłych zawodników. Zepchnięty pod ogrodzenie, musiał bronić się przed gradem ciosów. Sytuacja stała się tak chaotyczna, że sędziowie kompletnie stracili panowanie nad wydarzeniami na boisku.
Juez de línea que agredió a jugadores de la sub-17 del club social São Paulo está excluido del torneo Interclubes.
— TERADEPORTES (@Teradeportes) June 10, 2025
Los padres de los atletas presentaron ayer una denuncia ante la policía.
Los demás árbitros del partido también fueron sancionados.
pic.twitter.com/hZ9nYKRrAz
Z boiska prosto na komisariat?
Jak donosi brazylijski portal Globo Esporte, skala awantury przerosła organizatorów. Aby uspokoić krewkich piłkarzy i zakończyć bijatykę, na miejsce wezwano Policję Wojskową. Funkcjonariusze wkroczyli na murawę i położyli kres dantejskim scenom. Nie skończyło się jednak na upomnieniach. Wszystkie osoby zamieszane w incydent, bez wyjątku, zostały przewiezione na najbliższy komisariat policji w celu złożenia wyjaśnień.
To, co wydarzyło się na boisku, wykracza daleko poza przepisy gry w piłkę nożną. Czerwone kartki i dyskwalifikacje to w tym przypadku najmniejszy wymiar kary. Incydent został oficjalnie zgłoszony do zbadania pod kątem naruszenia brazylijskiego Kodeksu Karnego. Chodzi konkretnie o artykuł 129 (uszkodzenie ciała) oraz artykuł 147 (groźby). Oznacza to, że uczestnikom bójki, w tym sędziemu, grożą poważne konsekwencje prawne, a sprawa z pewnością znajdzie swój finał w sądzie.
