Paris FC w niedzielne popołudnie pokonało Stade Rennais 4:3 po golu Lassine’a Sinayoko z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. Po tym zwycięstwie zespół zajmuje trzecie miejsce w Ligue 1, a malijski napastnik przekonuje, że drużyna może sięgnąć po najwyższe cele. To bardzo udany początek sezonu dla paryżan.
Paris FC ustępuje liderującemu Olympique Lyonnais różnicą bramek, a drugie w tabeli Paris Saint-Germain wyprzedza je wyłącznie liczbą strzelonych goli. Pokonując Rennes, zespół podniósł się po porażce z FC Lorient w poprzedni weekend. „Możemy robić wielkie rzeczy. Jak daleko możemy zajść? Ta drużyna może dotrzeć na sam szczyt. Kiedy gramy w ten sposób, widzimy, że może nas spotkać wiele dobrego. Naszym celem jest wygrywać każdy mecz” – powiedział napastnik po meczu.
Liam Rosenior, który objął Paris FC latem, zanotował dotąd z drużyną cztery zwycięstwa, remis i dwie porażki. Celem przed sezonem było włączenie się do walki o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Na obecnym etapie Paris FC zajmuje pozycję dającą awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów.
Trener przypomniał jednak, że do końca sezonu zostało dużo czasu. „W maju nikt nie będzie pamiętał, gdzie byliśmy w październiku. Najważniejsze, żebyśmy skupili się na kolejnym meczu, nie dali się ponieść i twardo stąpali po ziemi” – powiedział były szkoleniowiec Chelsea i RC Strasbourg Alsace. Następnym rywalem Paris FC będzie RC Lens, z którym zespół Roseniora zmierzy się na trudnym wyjeździe.
