Według L’Équipe Dro Fernández stał się źródłem napięć w Paris Saint-Germain. 18-letni pomocnik, który trafił do klubu z FC Barcelony w styczniu za 8 mln euro, stopniowo wywalczył regularne miejsce w kadrze Luisa Enriquego.
Od momentu transferu Fernández rozegrał 20 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w tym 10 w wyjściowym składzie, i strzelił jednego gola. Jego sprowadzenie wywołało szczególne niezadowolenie w akademii PSG. Kilku młodych zawodników i trenerów uważa, że zablokowało ono szanse wychowanków klubu, uznawanych przez nich za równie obiecujących. Wśród piłkarzy, którzy odeszli latem, są Mathis Jangeal i Aymen Assab – obaj mają po 18 lat.
Wątpliwości pojawiają się także w pierwszym zespole. Część osób porównuje sytuację Fernándeza z położeniem 21-letniego pomocnika Senny’ego Mayulu oraz 19-letniego Quentina Ndjantou, pytając o różnice w ich traktowaniu. Niektórzy uważają, że Luis Enrique przychylniej podchodzi do Fernándeza, wskazując przy tym, że obu Hiszpanów reprezentuje ten sam agent, Ivan de la Peña.
