Przejdź do treści

Papszun wściekł się na piłkarzy Legii po meczu z Rakowem? „Boli mnie to”

Maksymilian Kotowski · 2 min czytania
Papszun wściekł się na piłkarzy Legii po meczu z Rakowem? „Boli mnie to”

Remis z Rakowem Częstochowa wypchnął Legię Warszawa ze strefy spadkowej, jednak to, co Marek Papszun powiedział zawodnikom po spotkaniu – według relacji szkoleniowca – nie było wodospadem komplementów. Sytuacja w tabeli bynajmniej nie pozwala ekipie stołecznego klubu na spokojny sen.

Marek Papszun nie ukrywał, że po końcowym gwizdku atmosfera w szatni Legii była daleka od świętowania. Zapytany wprost o to, co powiedział zawodnikom po meczu, odparł bez ogródek:

Nie mogę powtórzyć tego, co powiedziałem, bo to nie były miłe słowa. Resztę można sobie wydedukować

Gorzkie słowa trenera wynikają przede wszystkim z okoliczności straconej bramki. Raków dostał gola w sposób, który szczególnie go zabolał — w wyniku banalnego błędu przy stałym fragmencie gry. 

Boli mnie to, że podarowaliśmy gola w prezencie. Musimy wyplenić banalne błędy przy stałych fragmentach, bo pracujemy zbyt dobrze, by marnować to w taki sposób

— mówił szkoleniowiec

Sam Papszun, komentując przebieg spotkania, przyznał, że Raków skutecznie rozbijał rytm gry Legii. 

To nie był łatwy mecz, bo podarowaliśmy bramkę przeciwnikowi już na początku – właściwie to był samobój, banalna sytuacja. Raków umiejętnie wybijał nas z rytmu, wydłużając czas gry. My dążyliśmy do wyrównania i to się udało, ale zabrakło nam dociśnięcia w ostatnich 20 minutach, które były trochę jałowe. Powinniśmy zrobić więcej, by zdobyć trzy punkty

— ocenił trener

Pomimo że Legia wyrównała, Papszun wyraźnie dał do zrozumienia, że remis u siebie pozostaje dla niego wynikiem niewystarczającym.

Dopóki nie wygramy meczu u siebie, zawsze będę czuł rozczarowanie, niezależnie od tego, czy walczymy o mistrzostwo, czy o utrzymanie

— podkreślił

Z czysto ligowego punktu widzenia remis z Rakowem przyniósł Legii wymierne korzyści — Warszawianie opuścili strefę spadkową. Jednak obraz tabeli, jaki się za tym kryje, nie daje podstaw do spokoju.

Legia zgromadziła dotychczas 30 punktów — tyle samo, ile Arka Gdynia, która pozostaje w czerwonej strefie. Różnica między obiema drużynami jest zatem minimalna i w każdej chwili może ulec odwróceniu. Co więcej, dzielące Legię od bezpieczniejszego miejsca odległości są równie wymowne: do Radomiaka, zajmującego 14. lokatę, Warszawianie tracą trzy punkty. Sytuacja pozostaje napięta, a każdy kolejny mecz — zarówno własny, jak i rywali — może całkowicie przetasować dolną część tabeli.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Powiązane

Newsy o tej sprawie z trzech tygodni przed i po tym artykule.

  1. 2.03Na ten moment czekali kibice Legii? Papszun nie ma wątpliwości!
  2. 3.03Transferowy niewypał Legii? Miał być gwiazdą, jest problemem Papszuna
  3. 9.03Ciężka koszulka i nóż na gardle. Papszun wprost o sytuacji Legii
  4. 23.03Papszun wściekł się na piłkarzy Legii po meczu z Rakowem? „Boli mnie to”ten artykuł
  5. Po publikacji · 4 newsy
  6. 23.03Marek Papszun zaskoczył po meczu z Rakowem. Dziennikarze nie tego się spodziewali!
  7. 24.03Tego do sukcesu potrzebuje Raków? Papszun był w tym lepszy od Tomczyka!
  8. 3.04Pogoń Szczecin znalazła sposób na Legię? Papszun ma obawy
  9. 3.04Co się dzieje z młodą gwiazdą Legii? Papszun stawia ultimatum

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA · 18+
auto_awesome
500 zł za gola Barcelony z Atletico!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
500 zł za gola Barcelony z Atletico!
Odbieram REKLAMA · 18+
verified_user Superbet
500 zł za gola Barcelony z Atletico!
Odbieram bolt REKLAMA · 18+
% Superbet
255 zł Odbieram
REKLAMA · 18+
verified 500 zł za gola Barcelony z Atletico!
255 zł Odbieram
REKLAMA · 18+